Zamiast remontów zarząd dróg

POWIAT OBORNICKI. Już ponad 20 sołectw zwróciło się do starosty z prośbą o drobne inwestycje. – Ludzie chcą chodników remontów dróg, zatoczek autobusowych i inne cuda wianki a ja nie mam skąd na to brać – skarżył się starosta Adam Olejnik. 

Racja. Ludzie potrafią być irytujący, gdy zamiast brnąc po staremu w błocie zachce się im nagle chodnika. Z drugiej jednak strony, skoro utrzymują ze swych podatków ten powiat, to trudno jest im się dziwić. 

Skąd na to brać? Odpowiedź wydaje się być prosta. Z zarządu dróg powiatowych. Ów zarząd przejada znaczną część pieniędzy przeznaczonych na drogi. Kilkanaście etatów, transport, sprzęt, budynki i place słono kosztują. Gminy mają niemniej dróg od powiatu i żadnego zarządu tych dróg nie potrzebują utrzymywać. Wszelkie remonty zlecają firmom zewnętrznym i jedynie kontrolują wykonanie prac. Może właśnie tędy droga, by spełnić słuszne oczekiwania mieszkańców ponad 20 zgłaszających się sołectw.

Podobne artykuły