Zabiła go felga od opony

ROGOŹNO. 20 września doszło do tragicznego wypadku podczas pracy w zakładzie wulkanizacyjnym w Rogoźnie. Zakład mieści się w przy ulicy Za Jeziorem i od lat pracował w nim 41-letni Radosław F. 

Wstępna hipoteza mówi, że najprawdopodobniej nadmiernie napompowano koło do ciężarówki. Opona jest tam montowana na felgę skręcaną śrubami. Nadciśnienie mogło spowodować to, że puściły śruby, felga rozpadła się z impetem a jeden z jej stalowych elementów, pierścień zabezpieczający, uderzył przechodzącego obok wulkanizatora z ogromną siłą w udo i pierś. Doznał on tak poważnych obrażeń organów wewnętrznych, że zmarł. 

41-letni Radosław F. pozostawił żonę i córki. 

Okoliczności wypadku bada prokuratura a o wyniku postępowania poinformujemy czytelników, gdy tylko pojawią się nowe fakty.

Na razie prokurator zabezpieczył ciało, a w tym tygodniu zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Chociaż pierwsze spostrzeżenia śledczych zdają się wskazywać, że śmierć Radosława F. była wynikiem nieszczęśliwego wypadku, brany jest również pod uwagę scenariusz tzw. ingerencji osób trzecich. 

Kilka tygodni wcześniej włamano się do siedziby firmy. W kwietniu podpalono opony składowane na placu przed budynkiem. Te wydarzenia mogą sugerować, że przedsiębiorstwo wulkanizacyjne było nękane przez wandali, którzy mogli przyczynić się do śmierci mężczyzny.

Podobne artykuły