Pięć kilo marihuany w kole zapasowym

POŁAJEWO. Czarnkowscy policjanci zlikwidowali nielegalną plantację konopi indyjskich. Należała do 23-latka z Połajewa, któremu grozi teraz kilka lat więzienia. 

Na trop nielegalnej plantacji marihuany policjanci z Czarnkowa wpadli kilka tygodni temu. Sadzonki rosły w kilku miejscach na terenie opuszczonego gospodarstwa rolnego w Połajewie.

W minionym tygodniu policjanci ustalili adres i zatrzymali gospodarza plantacji. Okazał się nim 23-letni mężczyzna, który twierdził, że chciał sobie w ten sposób jedynie zarobić "trochę" pieniędzy.

Podczas przeszukania jego gospodarstwa policjanci znaleźli 87 sadzonek konopi o wymiarach od 30 do 50 cm będących właśnie w fazie dojrzewania. Można było z nich uzyskać około kilogram suszu. Część gotowego suszu w ilości pięciu kilogramów sprytny hodowca przechowywał w kole zapasowym do samochodu. Mężczyzna tłumaczył, że opuszczone i oddalone od innych domostw gospodarstwo stanowiło dlań dogodne miejsce do uprawy i liczył na to, że nikt go nie znajdzie. 

Stało się inaczej, marihuanę zabezpieczono, a jej „plantatora” zatrzymano w policyjnym areszcie. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec 23-latka dozór policyjny. Grozi mu kara nawet do kilku lat pozbawienia wolności.

Podobne artykuły