Oborniczanin uratował życie Amerykaninowi

OBORNIKI. Jeden z obornickich policjantów często jeździł do Drezna, lecz nie na urlop czy do rodziny. Za sprawą międzynarodowej fundacji DKMS Polska oddał mu szpik kostny oraz limfocyty pobrane z krwi, które pomagają w zwalczeniu białaczki, obywatelowi Stanów Zjednoczonych.

– Wszytko rozpoczęło się w minionym roku, gdy DKMS Polska prowadziła swoją akcję w starostwie powiatowym w Obornikach. Szukano wtedy dawcy dla chorego chłopca z Maniewa. Wziąłem udział w badaniach i zarejestrowałem jako potencjalny dawca szpiku kostnego. W grudniu zadzwoniono do mnie z fundacji i zadano mi pytanie, czy nadal chce zostać dawcą szpiku, gdyż znalazła się osoba, której mogę pomóc. Bez zastanawiania się potwierdziłem, że nie zmieniam swojej decyzji i wyrażam chęć pomocy. Wyjaśniono mi na czym polega cała procedura i sposób pozyskiwania szpiku. Pierwszy z nich polega na oddaniu krwi z której poprzez urządzenia nazywane separatorem oddzielane są komórki macierzyste, drugi sposób polega na tym, iż z talerza miednicy pobiera się szpik kostny i zabieg ten jest przeprowadzany pod pełną narkozą – opowiedział nam policjant.

W styczniu pojechałem do Wrocławia, skąd wspólnie z innymi potencjalnymi dawcami szpiku oraz tłumaczem udaliśmy się do Drezna w Niemczech na badania szczegółowe, gdzie zakwalifikowano mnie jako dawcę, któremu zostanie pobrany szpik kostny z talerza biodrowego, gdyż będzie to bardziej korzystne dla przyszłego biorcy. Po dwóch tygodniach ponownie udałem się do Drezna, gdzie przeprowadzono mi zabieg pobrania szpiku z talerza biodrowego i pobrano ok. 1,5 litra płynu. Po wybudzeniu się z narkozy otrzymałem telefon z DKMS, gdzie najpierw podziękowano mi za ten gest i poinformowano, że biorcą jest mężczyzna w wieku 23 lat, zamieszkały w Stanach Zjednoczonych. Pozostałe dane biorcy jak i dawcy są zastrzeżone – tłumaczy funkcjonariusz.  

Polityka DKMS polega na pełnej anonimowości dawcy i pacjenta. Jest to jedna z żelaznych zasad fundacji. We wrześniu oborniczanin ponownie wyruszył do Niemiec, by oddać swe limfocyty. Zabieg ten trwa około 5 godzin polega on na tym, że z jednej ręki pobierana jest krew.  Maszynowo oddzielane są limfocyty, a następnie krew jest wtłaczana do drugiej ręki.

DKMS jest jedną z największych fundacji charytatywnych na świecie specjalizujących się w pomocy chorym na białaczkę. W samej Polsce zarejestrowanych jest prawie 300 tys. potencjalnych dawców szpiku kostnego. Obornicki dawca pragnie pozostać anonimowy, bo jak nam powiedział: pragnę jedynie by ludzie dowiedzieli się o Fundacji DKMS Polska by mieli świadomość jak niewiele potrzeba aby uratować komuś życie.

Podobne artykuły