Jubileusz rogozińskiego liceum

ROGOŹNO. W minioną sobotę blisko dwieście osób – przede wszystkim absolwentów – przybyło, aby świętować 150-lecie istnienia jednej z najstarszych szkół Ziemi Obornickiej – rogozińskiego Liceum Ogólnokształcącego. Uroczystości rozpoczęła Msza Święta w kościele Świętego Ducha. Jej uczestnicy przeszli ulicami miasta od kościoła do ronda a następnie ulicami Kościuszki, Wielką Poznańską do budynku szkoły. Przewodził im król Przemysł na koniu, w którego wcielił się fascynat historii P. Piskorek a towarzyszył mu kasztelan Jerzy Dąbrowski. 

Na budynku LO odsłonięto tablicę pamiątkową z napisem at perpetuam rei memoriam. W 150-lecie powstania tej uczelni wszystkim pokoleniom tworzącym jej wielkość godnym chwały i pamięci w dowód uznania rada miejska i burmistrz Rogoźna. Wykonano ją z czarnego granitu a ozdobiono popiersiem króla Przemysła. W szkole urządzono wystawę, na której  obejrzeć można było zdjęcia i eksponaty ukazujące historię placówki. 

Główne uroczystości miały miejsce na boisku szkolnym, gdzie pierwszy głos zabrał dyrektor Kornobis. – Jestem przekonany, że spotkanie w naszej ukochanej szkole będzie miłym przeżyciem i przypomnieniem swoich ukochanych lat szkolnych. Jest to miejsce szczególne w naszych chwilach, miejsce w którym każdy pozostawił cząstek siebie.

Starosta obornicki Adam Olejnik przekazał szkole nowy sztandar a przewodniczący rady miejskiej Zdzisław Hinza poinformował, że LO na mocy decyzji kapituły zostało nagrodzone tytułem Zasłużony dla Rogoźna. W księdze zasłużonych podpis złożył dyrektor. Przemówienia zaproszonych gości trwały bardzo długo a każdy chwalił szkołę a na koniec nie obyło się bez występów uczniów.

Po zakończeniu części oficjalnej absolwenci i goście spotkali się przy piciu i jedzeniu, aby powspominać dni minione i nadrobić stracony czas z kolegami z ławy szkolnej, których niektórzy nie widzieli nawet od ćwierćwiecza.

150-lecie Liceum Ogólnokształcącego w Rogoźnie stało się nie tylko powodem do hucznych obchodów jubileuszu, ale i przyczynkiem do kilku ważkich spostrzeżeń. Szkoła ma całkiem dobre wyniki nauczania, jak na powiat wlokący się w ogonie wielkopolskiej oświaty. Ma też najwyższe koszty utrzymania jednego ucznia, co znacznie ów pierwszy sukces przyćmiewa. Dyrektor Kornobis wie, co to poprawność polityczna i z kim warto trzymać. Z tego wynikają dwa kolejne spostrzeżenia. Po pierwsze został uhonorowany nagrodą pieniężną w kwocie ok. 2 tys. złotych, choć niewiele ma wspólnego z owymi 150 latami a co najwyżej z niewielkim wycinkiem historii szkoły. Na uroczystość zaprosił wielu gości, skrzętnie bacząc by znaleźli się na niej „ci właściwi”. Na przykład nie zaprosił Kazimierza Zielińskiego, choć ten będąc wicestarostą obornickim odpowiedzialnym za szkoły zrobił dla liceum bodaj najwięcej dbając o wymianę okien, ogrzewania i inne inwestycje w szkole. Dyrektor Kornobis ma jednak świadomość, że Zieliński jest dziś w opozycji wobec starosty Olejnika, który przyznał dyrektorowi nagrodę, więc nie chciał denerwować dobroczyńcy widokiem pana Zielińskiego. Ten ostatni poproszony o komentarz wzruszył jedynie ramionami i było to chyba całkiem celne podsumowanie tej niezręczne sytuacji.

Podobne artykuły