Kierowca pijący z puszki i opuszczony autobus na rynku

OBORNIKI. W piątek mieszkaniec Osiedla Leśnego, jadąc z pracy do domu, zatrzymał się przed sklepem spożywczym w Pacholewie. W tej właśnie chwili ze sklepu wyszedł młody mężczyzna niosący siatkę pełną piw. Z alkoholem w ręku wsiadł do autobusu gminnego o numerze 23. Szczęka opadła oborniczaninowi, gdy obserwowany przez niego mężczyzna usiadł za kierownicą autobusu.

– Tym autobusem jeżdżą dzieci do szkoły w Rożnowie. Chciałem sprawdzić, czy kierowca nie ma zamiaru spożyć zakupionego alkoholu. Ruszyłem za nim – opowiedział nam młody oborniczanin. 

Świadek całego zdarzenia, mijając autobus, zobaczył kierowcę palącego papierosa i spożywającego napój z puszki trzymanej między nogami. Podejrzewając, że jest to puszka od piwa zakupiona w Pacholewie, wezwał policję. Autobus zniknął oborniczaninowi z oczu w Rożnowie. 

Sprawą zajęły się komenda policji w Obornikach, która zareagowała natychmiast. Policjanci odnaleźli autobus odpowiadający opisowi na rynku w Obornikach. Stał tam opuszczony – bez kierowcy i pasażerów. Nikogo odpowiedzialnego za pojazd nie można było znaleźć. 

W jaki sposób podejrzany o picie alkoholu kierowca autobusu mógł dopuścić się jazdy na podwójnym gazie bez zwrócenia uwagi pasażerów? W autobusie według relacji świadka całego zdarzenia oprócz kierowcy nie przebywała ani jedna osoba. Pojazd jechał pusty i został porzucony na rynku. Kierowcy nie można już nic udowodnić. 

Policja nie ma zamiaru pozostawić sprawy bez echa. – Z pewnością od tego zgłoszenia funkcjonariusze ruchu drogowego zwrócą szczególną uwagę na kierowców komunikacji miejskiej – powiedziano nam na komendzie.

Podobne artykuły