Radni decydowali bez burmistrzów – Szrama stchórzył twierdzi opozycja

OBORNIKI. Podczas sesji rady miejskiej radni stanowią prawo, podejmując uchwały zaproponowane im wcześniej przez burmistrza. Decydują o ostatecznym kształcie uchwał i kontrolują ich wykonanie. W związku z tym burmistrz powinien być w tym czasie w sali sesyjnej, aby odpowiedzieć na ewentualne pytania, wysłuchać sugestii dotyczących owych uchwał lub innego sposobu załatwienia danej sprawy. Jeżeli nie może na sali być burmistrz, zastępuje go wiceburmistrz.

Jeżeli żaden być danego dnia nie może, to ustala się taki termin sesji, żeby któryś z nich mógł być obecny. 

Podczas ubiegłotygodniowej sesji zdarzyło się po raz pierwszy w historii odrodzonego samorządu Obornik i gmin ościennych, że nie było burmistrza ani jego zastępcy. Tomasz Szrama przybył jedynie na rozpoczęcie obrad, aby odczytać sprawozdanie ze swych poczynań w okresie miedzy sesjami rady miejskiej. Zaledwie to zrobił, wyszedł z sali, nie odczekawszy nawet na zadawane w tym miejscu zwykle pytania i więcej nie powrócił. 

Radni prosili o zastąpienie go przez wiceburmistrza. Przewodniczący rady zapewnił, że Woszczyk już czeka za drzwiami. Sprawdzono. Woszczyka tam nie było, ani nie było go nigdzie w urzędzie, bowiem czmychnął zaledwie Szrama opuścił budynek magistratu. 

Radni opozycyjni nie szczędzili słów krytyki pod adresem burmistrza a słowo stchórzył padało niejednokrotnie. Równie krytyczna była radna niezależna Renata Wąsowicz. Nie kryli cichego poparcia dla jej niezadowolenia nawet niektórzy radni koalicji rządzącej PO-PiS-SLD, ale cóż z tego, skoro burmistrza i tak nie było. 

Jest powszechnie wiadomym, że Tomasz Szrama ma pewien problem w kontaktach z osobami chcącymi zadać pytania lub proszących o wyjaśnienie. Unika jak może kontaktów interpersonalnych, ale ma przecież zastępcę. Ten mógłby za niego udzielić odpowiedzi, choć istnieje wśród radnych i ten pogląd, że wiceburmistrz Woszczyk wie niewiele i nie ma sensu go pytać. 

Mimo tego poglądu któryś z burmistrzów mógłby być obecny na sali sesyjnej, bowiem bez tego sesja nie ma większego sensu a reprezentowanie woli i interesu wyborców przez radnych staje się zwykłą farsą.

Podobne artykuły