Obornickie dożynki w Ocieszynie

OCIESZYN. Sznur samochodów ciągnących się od szosy krajowej do centrum wsi i pełne parkujących pojazdów pole po rzepaku świadczyły o popularności tegorocznych obornickich dożynek gminnych. Rozpoczęto tradycyjnie Mszą Świętą, podczas której rolnicy podziękowali Bogu za udane plony. Po modlitwach plac przed sceną zdominowali Rożnowianie i Maniewiacy. Połączywszy siły z tancerkami obornickiego „One Step”, pod czujnym okiem reżyserki Aliny Reich, rozbawiali gości przedstawiając tradycyjne "dożynanie". 

Sołectwa złożyły na ręce burmistrza Tomasza Szramy, przewodniczącego rady Krzysztofa Hetmańskiego i starosty Adama Olejnika wieńce. Był wielki globus z Wargowa, gospodarstwo z Kowanówka, tablice z Dekalogiem z Górki i kobiety w czerwonych sukniach z Rożnowa. Szrama wykupił wieniec gminy i obtańczył go, najpierw z  młodą "dziewką" a następnie ze starościną dożynek Danielą Walkowską. Wraz ze starostą Janem Nadolnym przekazała ona na ręce burmistrza chleb z  tegorocznej mąki. 

Wśród zaproszonych gości byli miedzy innymi byli politycy Jan Libicki i Stanisław Stec, samorządowcy Jerzy Gacek i przedstawiciel burmistrza Rogoźna. W przemówieniu Szrama zwrócił uwagę na trudny rok, pełen klęsk żywiołowych. – Dziękuję wam za wasz trud. Szczęść Boże.

Organizatorzy z Ocieszyna zrobili sobie wspólne zdjęcie. Fakt, że dało ich się wszystkich pomieścić w kadrze, świadczy o pracy, jaką włożyli w to, aby impreza była udana. Pomogli im w tym oczywiście pracownicy OOK.

Chociaż przestrzeni było mniej, niż na ubiegłorocznych dożynkach w Niemieczkowie, udało się na niej zmieścić wszystkie stragany obornickich wsi, dwie sceny, „stołówkę” i wiele atrakcji. Każde stoisko sołeckie było wyjątkowe. Sycyn prezentował rośliny, Rożnowo miało punkt z ogórkami a Maniewo galerię radzimską, kozę i pyszne jedzenie. Po ubiegłorocznym konflikcie i nie wystawieniu stoiska przez Wargowo, zrezygnowano z konkursów, w tym, o dziwo, z wyboru najlepszego wieńca. 

Jednym z wyczekiwanych punktów zabawy był występ "drużyny Libera". Dziewczęta, które niedługo występują w TVP 2 i w ten sposób chcą pomóc obornickiemu hospicjum „Ludzki Gest”, opowiedziały o sobie a następnie namawiały wraz ze Szramą na sms-owe głosowanie na ich zespół. Zaśpiewały też promocyjną piosenkę, której tytuł wzorowany jest na nazwie hospicjum. 

Pogoda nie zawiodła i to ona jest w dużej mierze odpowiedzialna za znakomitą frekwencję. Pięknie przygotowane dożynki zakończyła potańcówka. Choć nie w tradycyjnej remizie, tylko na świeżym powietrzu, ale i tak przyciągnęła tłumy. Doszło wprawdzie do małej szarpaniny pomiędzy synami rolników, której punktem zapalnym było porównanie „zderzaków” dziewczyny jednego z nich do „donic”, ale oprócz tego incydentu wszyscy z którymi rozmawialiśmy, byli zadowoleni z zabawy.

Podobne artykuły