Niebezpieczna wiewiórka na Chłopskiej

OBORNIKI. O zagrożeniach ze strony dzikich zwierząt pisaliśmy wielokrotnie – dziki wpadające pod samochody, psy atakujące mieszkańców a ostatnio jenoty w Bogdanowie. Nie mieliśmy jednak jeszcze okazji napisać o zagrażających zdrowiu wiewiórkach. 

W miniony wtorek matka odprowadzająca ze szkoły do domu dwoje dzieci natrafiła na wiewiórkę w pobliżu pływalni. Zwierzę próbowało przeczołgiwać się na drugą stronę ulicy. Kobieta zastanawiała się, czy nie włożyć jej do pudełka i zawieść do weterynarza, w końcu postanowiła jednak wezwać straż miejską. 

Mundurowi nie zlekceważyli tego dziwnego wezwania. Gdy jeden ze strażników wyciągnął rękę w stronę chorego zwierzęcia, wiewiórka natychmiast podskoczyła i wgryzła się mocno w człowieka, który starał się jej pomóc. Na szczęście funkcjonariusz miał na sobie rękawice a małe zęby nie przegryzły się przez sprasowaną skórę.

Strażnikom udało się w końcu ujarzmić wiewiórkę i zabrać do radiowozu. Zwierzę zostało przewiezione do weterynarza. 

Prawdopodobnie było chore i z tego powodu agresywne. Zajęły nim się odpowiednie służby, które wyjaśnią, czy nie jest wściekłe. Strach pomyśleć co by się stało, gdyby wiewiórce pomogło małe dziecko, które mogło zostać zaatakowane i się zarazić.

Podobne artykuły