Dołożyć będzie trzeba

OBJEZIERZE. Radną Renatę Wąsowicz charakteryzuje trzeźwe myślenie, choć czasami zaprawione nutką sentymentalizmu. Ma świadomość, że pierwsze w Polsce przejęcie zobowiązania powiatu przez gminę, czyli wzięcie na barki obornickich podatników utrzymywanie szkoły w Objezierzu, nie jest pomysłem dobrym ekonomicznie, to jednak ma sentyment do placówki, która sama ukończyła. Jeżeli by połączono tę szkołę z zespołem szkół Kutrzeby, jak zaplanował starosta Adam Olejnik, to podejrzewa, że placówka straciłaby charakter rolniczy i gdzie uczyliby się przyszli rolnicy. 

Tymczasem tylko 16 uczniów chce i będzie się uczyć w zawodzie rolniczym w Zespole Szkół w Objezierzu. Zdecydowanie większym zainteresowaniem cieszą się zawody kucharza, hotelarza czy tapicera. Wedle wyliczeń księgowej z Objezierza gmina dołoży do jej funkcjonowania, choć nie będzie to w tym roku kwota szczególnie szokująca. – Jednak w kwocie wyliczonej przez Objezierze pani Ciszak nie uwzględniła podwyżek – zauważyła skarbnik Obornik Joanna Kus-Gzyl, wyraźnie niezadowolona z konieczności dopłacania do  tej szkoły. 

Radny Paweł Drewicz jest w prywatnej opinii bardziej radykalny niż reszta radnych. Jednak obowiązuje go poprawność polityczna i dyscyplina, więc musi głosować tak jak mu każą. Nie ujawniamy, jakie ma on zdanie w tej sprawie, bo to jego prywatna opinia.

Podobne artykuły