Zwycięstwo Obornik w Skokach

OBORNIKI. Dwa rzuty karne, trzy zdobyte bramki i co najważniejsze trzy zdobyte punkty, tak w kilku słowach można podsumować piątkowe spotkanie piłkarze Sparty Oborniki, którzy zmierzyli się z Wełną Skoki. Mecz w Skokach nie należał do łatwych, bowiem gospodarze grali bardzo ambitnie, jednak to oborniczanie okazali się bardziej doświadczoną drużyną, która potrafiła stwarzane okazje zamienić na bramki.

Oba zespoły mecz rozpoczęły spokojnie, często wymieniając podania w środkowej części boiska. W 6 min.  Sparta po jednaj z akcji prawą stroną wywalczyła rzut rożny. W 11 min.  groźną kontrą odpowiedzieli gospodarze, jednak ich akcja zakończyła się niecelnym strzałem. W 14 min.  Brauza dośrodkowuje piłkę w pole karne, a tam na raty próbują do niej dojść Kaźmierczak i Lizewicz. Ostatecznie piłkę przejmuje Maciejewski i mija jednego z obrońców Wełny, któremu nie pozostało już nic innego jak sfaulować obrońcę Sparty. Sędzia główny tego spotkania bez wahania wskazał rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Brauza i pewnym strzałem pokonał bramkarza Wełny. W 26 min. , piłkę w środku pola przejmuje Kaźmierczak i podaje ją do Lizewicza. Pomocnik Sparty zdecydował się na strzał z 17 metrów, jednak był on bardzo niecelny. W 27 min.  gospodarze mogli wyrównać. Po wznowieniu gry z autu, piłka trafiła do jednego z napastników, który mocnym strzałem próbował zaskoczyć Wosickiego. W 35 min.  oborniczanie przeprowadzili szybką kontrę. Brauza przerzucił piłkę do Maciejewskiego, ten wbiegł w pole karne i mocnym strzałem z lewej strony próbował zaskoczyć bramkarza gospodarzy. Końcowe minuty pierwszej połowy były bardzo nerwowe. Najpierw w 41 min.  Sparta przeprowadziła kolejną groźną kontrę. W 43 min.  kontuzji nabawił się Radziwołek i oborniczanie przez chwilę musieli grać w dziesiątkę. W jego miejsce w 45 min.  na boisku pojawił się Siemiński. W drugiej doliczonej do pierwszej połowy minucie spotkania Siemiński zagrał długą piłkę do Lizewicza, ten dośrodkował w pole karne a tam najlepiej odnalazł się Kaźmierczak, który pokonał bramkarza gospodarzy, zdobywając drugą bramkę dla Sparty w tym spotkaniu. 

Drugą połowę odważnie zaczęli piłkarze Wełny, chcąc jak najszybciej odrobić stratę dwóch bramek. Ataki gospodarzy były jednak dość chaotyczne i kończyły się albo na obrońcach Sparty, albo na jej bramkarzu. W 49 min.  po szybkiej kontrze i uderzeniu z drugiej linii, piłkę obronił Wosicki. W 50 min.  Sparta przeprowadziła szybką kontrę. Piłkę z drugiej linii otrzymał Paździerski, który minął obrońcę Wełny wbiegając w pole karne. Zawodnik gospodarzy chcąc uniknąć sytuacji sam na sam sfaulował pomocnika Sparty, a sędzia po raz drugi w tym spotkaniu podyktował rzut karny. Do piłki ponownie podszedł Brauza i celnym strzałem pokonał bramkarza podwyższając wynik spotkania na 3:0. W 59 min.  groźnie zaatakowała Wełna, jednak strzał z 16 metrów obronił Wosicki. W 83 min.  oborniczanie przeprowadzili szybką kontrą, jednak zakończoną niecelnym strzałem Brauzy. 

Mecz zakończył się zwycięstwem oborniczan, którzy byli zespołem lepszym potrafiącym dłużej utrzymywać się przy piłce. Po sześciu dotychczas rozegranych spotkaniach Sparta zgromadziła na swoim koncie 13 punktów. Za tydzień oborniczan czeka trudny sprawdzian przed własną publicznością, bowiem zmierzą się z Sokołem Pniewy, który zajmuje także wysoką pozycję w tabeli IV ligi grupy północnej. 

Skład Sparty: Wosicki, Daniel, Muszyński, Radziwołek (45 min. Siemiński), Maciejewski, Lizewicz (66 min. Michałowski), Paździerski, Cyranek, Brauza, Bejma (74 min. Prybiński), Kaźmierczak (83 min. Rozmiarek).

Podobne artykuły