Sprzedaż mieszkań na cenzurowanym

OBORNIKI. Burmistrz chce przedłużenia terminu działania uchwały o sprzedaży mieszkań w jej najnowszym kształcie. Skarbnik zdradziła, że powodem jest to, iż po wygaśnięciu terminu do magistratu wpłynęło jeszcze wiele kolejnych wniosków i trzeba uchwalę przedłużyć, by wszyscy mieli szansę załapać się na tanie mieszkanie. Kierownik Dagmara Radziwołek dodała: już około 200 wniosków wpłynęło na sprzedaż lokali mieszkalnych, jednak wszystkie na te o wysokim standardzie. 

Radna Anna Rydzewska stwierdziła: wszyscy wiemy, o co chodzi w tej sprzedaży, która jest nieuczciwa w stosunku do innych chętnych na wykup, a ponadto szkodliwa dla gminy. Takiej uchwały nie zaakceptuję, bo zawsze stałam na stanowisku równości wszystkich obywateli. Radna nalegała na poprawienie chociażby niektórych najbardziej szkodliwych i niesprawiedliwych zapisów. Jednym z nich byłby zakaz sprzedaży mieszkań znajdujących się w szkołach i przedszkolach. – Jeżeli zechcemy sprzedać przedszkole Bajeczkę, to jest tam mieszkanie, które sprzedaż utrudni. 

Damian Bukowski dodał: ja jestem przeciw sprzedaży lokali gminnych posiadaczom własnych lokali. Jestem też przeciw bonifikacie za wiek budynku, bo ten mógł być modyfikowany i wiek budynku ma się nijak do jego kondycji oraz stanu. Damian Bukowski był też przeciw łączeniu okresów zamieszkania w różnych lokalach należących do gminy. 

Nie poparli go w tym radni Drewicz, Mańczak i Dziarmaga. Paweł Drewicz stwierdził: jak sprzedamy mieszkanie, to nie będziemy musieli go remontować. Rydzewska wyliczyła – ale gdy zabraknie mieszkania dla osoby ubogiej, to gmina będzie płacić za nią czynsz i to będzie kosztować parę razy więcej niż zysk na remoncie czy sprzedaży. Patrzmy na to racjonalnie. Za pieniądze uzyskane z ewentualnej sprzedaży nie wybudujemy nowych mieszkań i nie ma się, co do tego oszukiwać. Mieszkania komunalne mają być w zasobach gminy, która powinna zabezpieczać potrzeby lokalowa osobom, które nie mogą sobie same z tym poradzić a nie być przedmiotem handlu.

Damian Bukowski dodał:    mieszkań nie wykupią ludzie biedni. Kupią je bogaci by być jeszcze bogatszymi i ja się nie zgadzam na taką politykę. Jestem też przeciwny zwracaniu kupującym poniesionych w tych lokalach nakładów. Anna Rydzewska kontynuowała swe oskarżenie: przecież wszyscy wiemy, kto kupić ma mieszkania i dlaczego i też się na to nie zgadzam.

Anna Dziarmaga zauważyła: niebawem państwo zmieni zasady sprzedaży mieszkań komunalnych. Damian Bukowski odniósł się do tego stwierdzenia słowami: więc dlaczego się śpieszyć z realizacją złodziejskich zasad tylko, dlatego by zdążyć przed zmianą w prawie? 

Koalicyjni radni dali się przekonać jedynie do braku zwrotu nakładów, ale byli za rozłożeniem sprzedaży mieszkań na raty. Bogdan Bukowski ostrzegł: jeżeli część chętnych wykupi a część nie, to zarządzanie takim budynkiem będzie bardzo trudne. Renata Wąsowicz stwierdziła: słyszałam, że ludzie narzekają na przeciągające się procedury związane z wycenami. Dagmara Radziwołek wyjaśniała: bo są liczne błędy z dawnych czasów w księgach wieczystych i przez to jestem ciągle w sądzie. 

Dyskusja nie mogła się obyć bez główniej orędowniczki wyprzedaży gminnych mieszkań za grosze, Agnieszki Roszyk. Radna narzekała – zbyt niska jest bonifikata, a gdyby była wyższa, to ceny by spadły i łatwiej by się mieszkania sprzedawały. Dawniej było taniej. Tu pani Dagmara znów wyjaśniła – to ludzie wtedy lepiej zarabiali a i koszty utrzymania były niższe. 

Renata Wąsowicz wniosła: bonifikatę powinny także utracić osoby posiadające inne mieszkanie. Jest dla mnie dziwne, że zaliczone jest do bonifikaty drugie mieszkanie w jednym budynku lub lokalu. W kierunku Agnieszki Roszyk dodała: jeżeli lokator przenosi się z jednego do innego lokalu komunalnego, to nie może być kumulowana do bonifikaty liczba lat zamieszkiwania. Tego wniosku nie poparła oczywiście jedynie radna Roszyk, głosując jako jedyna przeciw.

Większość radnych była przeciw przedłużeniu uchwały o sprzedaży mieszkań w stanie obecnym. Za była jedynie Roszyk. Najdalej poszedł radny Andrzej Ilski namawiając – skończmy z tą farsą i przedłużmy uchwałę do czerwca 2014 lub do dnia, gdy radna Roszyk wykupi wreszcie swoje mieszkanie od gminy.

Podobne artykuły