Oborniki nie dla obornickich przedsiębiorców

OBORNIKI. Awantura w czasie tegorocznych Dni Obornik ujawniła, iż wszystkie imprezy w mieście obsługuje od pewnego czasu pewna „zaprzyjaźniona” firma z Wronek. Sprawą zajęła się radna Renata Wąsowicz, po skardze obornickich gastronomików płacących w swej gminie podatki a omijanych przez obornickie władze przy wszelkich imprezach masowych, gdzie można coś tam zarobić.

Katalizatorem była awantura w ostatni dzień Dni Obornik. Wtedy do jednego z obornickich przedsiębiorców, handlujących przy ulicy Piłsudskiego, przyszedł mieszkaniec Wronek żądając, by ten zlikwidował stoisko albo mu zapłacił słony haracz. Przedsiębiorca tłumaczył, że to pracownicy promocji zlecili mu wystawienie krzesełek i parasola. Namówiono go też o na wykupienie koncesji na piwo. Gdy przedsiębiorca spełnił prośbę wydziału promocji doszło do zwady z „wyłącznym” z Wronek. 
Nie obyło się bez interwencji policji i straży miejskiej. Krzysztof Sroka wyjaśniał: to nie my, ale oni. Organizatorem był Obornicki Ośrodek Kultury. Panie z Ośrodka namawiały obornickich handlowców na wystawianie przed lokalami krzesełek i parasoli. W jego ocenie – żądający zapłaty nie miał prawa jej żądać. 
Może i nie miał, ale skoro wyłączność na gastronomię uzyskała firma z Wronek, oborniczanom odebrało to dochód. Sroka przyznał na koniec: tak być pewnie nie powinno. Trzeba to przemyśleć a kwestie jakiejś wyłączności powinny być odłożone. 
Renatę Wąsowicz zastanawia – dlaczego wyłączność dostaje firma zewnętrzna a nie promuje się naszych obornickich przedsiębiorców. Ciekawe, czy ktoś ich, chociażby zapytał o chęci zabezpieczenia obornickich potrzeb gastronomicznych w czasie imprez? Pytanie jest merytoryczne, bowiem poszkodowani przedsiębiorcy informowali ją – nas nie pytano a jedynie poinformowano, że jest już ktoś z Wronek i nie ma szans na nasze uczestnictwo. 
– Dziwi mnie, że tak się wybiera kogoś bez konkursu, bez przetargu, tylko tak na „hej”. Trzeba przyznać radnej Wąsowicz rację, że ta sprawa już z daleka śmierdzi czymś brzydkim. Również radni z opozycji będą żądali od burmistrza w tej sprawie wyjaśnień. 

Podobne artykuły