Nowy, groźny obornicki gang, czy tylko młodociane wybryki?

OBORNIKI. Od dwóch tygodni, przede wszystkim przy blokach na Osiedlu Leśnym, grasuje grupa około 15 młodych mężczyzn, uczniów obornickich szkół. Prowokują bójki, dewastują mienie i nie boją się konfrontacji z policją. 

Ich aktywność rozpoczęła się w sobotę 26 sierpnia, gdy zniszczyli śmietniki na osiedlu a następnie doprowadzili do kilku bójek pod blokami, w pobliżu przedszkola, przychodni i sklepu monopolowego. 

Tej samej nocy wywołali bójkę z inną grupą młodzieży, mającą swoją bazę na obornickim rynku. Miejscem walki było zaplecze supermarketu przy ul. Piłsudskiego. Musiała interweniować policja. 

Energii jednak nie zdołali wyładować, bo następnego dnia doprowadzili do bójki przed kościołem Miłosierdzia Bożego, podczas wieczornej Mszy Świętej. Ksiądz musiał przerwać kazanie, gdyż jego słowa przerywane były krzykami dochodzącymi z ulicy. 

W miniony weekend grupa również zaatakowała, a na jej konto powędrowały dwa dalsze pobicia. Jedno miało miejsce w okolicy lasu przy kotłowni, drugie na polu za kościołem Miłosierdzia Bożego. 

Jak powiedzieli nam policjanci, przestępcza aktywność uczniów, którzy wracają z wakacji na rozpoczęcie roku szkolnego, jest zawsze większa. Obornicka komenda zapewnia, że trzyma rękę na pulsie i nie dopuści do eskalacji konfliktów. 

Uczniowie, w wieku od 15 do 18 lat, nie atakują osób starszych, rozwiązując przemocą niesnaski między młodzieżowymi "gangami". Doprowadzają jednak do poczucia zagrożenia wśród oborniczan a policja obserwuje, czy nie doprowadzi do powstania nowego gangu na ulicach miasta.

Podobne artykuły