Zmartwychwstał po dożynkach

ROŻNOWO. Z niedzieli na poniedziałek, w noc uroczystości dożynkowych, obornicki kierowca zawodowy przejeżdżając przez Rożnowo zobaczył niecodzienny widok. W rowie, tuż za światłami przy skrzyżowaniu leżało ciało mężczyzny. 

Kierowca zatrzymał się na poboczu, następnie próbował ocucić, jak się później okazało, mieszkańca Rożnowa. Po kilku próbach i zbadaniu tętna oborniczanin uznał, że mężczyzna nie żyje. Ciało było sztywne, nogi i ręce po podniesieniu upadały bez kontroli. 

Szybki telefon na policję i krótki dialog wystarczyły, by zainterweniowali mundurowi.  –  Znalazłem trupa!  – Skąd pan wie, że trup? – Jestem myśliwym. – Już wysyłam patrol.  

Po kilku minutach na szosie w Rożnowie zjawiło się dwóch policjantów. Funkcjonariusze podeszli do ciała i zaczęli sprawdzać oznaki życia. Po chwili również uznali, że mężczyzna nie żyje. 

Chcąc zidentyfikować ofiarę jeden z policjantów starał się wyjąć z jej kieszeni portfel. Gdy tylko policyjna dłoń znalazła się w kieszeni, trup „zmartwychwstał”. Podskoczył do góry i próbował uderzyć w twarz najbliższą osobę. 

Okazało się, że rożnowianin zalał się dosłownie "w trupa", jednak instynkt obrony pieniędzy był silniejszy od alkoholu.

Podobne artykuły