Sparta Oborniki – Lechia Kostrzyn 5:0

OBORNIKI. Aż pięć bramek zobaczyli kibice w sobotnim meczu w którym Sparta Oborniki zmierzyła się z Lechią Kostrzyn. Po zaciętej i w miarę wyrównanej pierwszej połowie oborniczanie prowadzili 1:0, jednak w drugiej połowie goście nie potrafili powstrzymać zawodników Sparty, którzy zdołali im strzelić jeszcze cztery gole, pokonując ich ostatecznie 5:0.

Już w 4 min. Paździerski znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak przegrał pojedynek z bramkarzem. W 7 min. oborniczanie objęli prowadzenie, akcję rozpoczął Bejma, który zagrał prostopadłą piłkę do Bukowskiego, a ten idealnie podał do Paździerskiego, który pokonał bramkarza Lechii. W 13 min. na strzał z 20 metrów zdecydował się Maciejewski, jednak nie zdołał pokonać bramkarza. W 21 min. groźną kontrę przeprowadzili goście, zmuszając do interwencji za polem karnym Wosickiego. Bramkarz Sparty spóźnił się jednak z wyjściem do piłki i sfaulował napastnika gości, za co został ukarany żółtą kartką. W 24 min. kolejna kontra gości zakończyła się strzałem zza pola karnego, obronionym przez Wosickiego. Do końca pierwszej połowy goście starali się wyrównać, jednak zabrakło im trochę szczęścia. Oborniczanie zostawiali im zbyt dużo miejsca na rozgrywanie piłki, na szczęście jednak Lechia nie potrafiła tego wykorzystać.

Druga połowa rozpoczęła się od strzału gości na bramkę Wosickiego. W 52 min. szybka kontra Sparty, zakończyła się jednak niecelnym strzałem Bukowskiego. W 57 min. po kolejnej kontrze tym razem na bramkę gości strzelał Szyszka, jednak nieskutecznie. W 65 min. Sparta po raz kolejny groźnie atakuje. Tym razem Kaźmierczak podaje do Brauzy, ten wbiega w pole karne, lecz trafia w słupek. Minutę później stuprocentową sytuacją zmarnował Michałowski, który przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. W 67 min. Sparta zdobywa w końcu upragnioną drugą bramkę w meczu. Po wznowieniu gry piłka wpada w pole karne, a tam Bejma przedłuża jej lot nogą, pokonując jednocześnie bramkarza gości. W 73 min. po kolejnej kontrze, Kaźmierczak zagrywa prostopadłą piłkę do Brauzy, ten wbiega w pole karne, mija obrońców i pewnym strzałem w samo okno bramki podwyższa na 3:0. W 77 min., ponownie na listę strzelców wpisuje się Brauza. Pomocnik Sparty dostaję piłkę z lewej strony boiska, biegnie z nią pod linię końcową i z ostrego konta pokonuje bramkarza Lechii. W 83 min. po raz kolejny słupek ratuje gości od utraty kolejnej bramki. Wynik spotkania w 88 min. ustalił Szyszka, zdobywając piątą bramkę dla gospodarzy.

Podobne artykuły