Zamiast kina mamy cyrk

OBORNIKI. Na początku roku burmistrz Obornik obiecał oborniczanom kino, jakiego zazdrościliby im nawet mieszkańcy Poznania, nie licząc innych wielkich miast. Miała być też sala widowiskowa z ruchomymi rzędami foteli urządzona na miarę XXI wieku oraz przebudowany dom kultury. Minęło zaledwie pół roku, a burmistrz znów ogłasza, że niestety obiecanego super – kina nie będzie, bo już nie ma na to wszystko pieniędzy.

Tak naprawdę pieniądze na ten cel zostały zapisane w budżecie gminy, ale wygląda na to, że budżet przejadły rzesze urzędników zatrudnionych przez włodarzy w powyborczej podzięce, więc wyborcom muszą na razie pozostać jedynie obietnice lub, jak kto woli, „obiecanki cacanki”.

Podobne artykuły