Wysypisko na oku

UŚCIKÓWIEC. Monitoring na wysypisku ma ukrócić ewentualne kombinacje z opłatami. Te były mocno zaniżane, co potwierdził były przewodniczący rady nadzorczej Leon Wiese. 

– Na wysypisko wjeżdżała na przykład ogromna ciężarówka pełna śmieci, a odnotowano wagę zaledwie 60 kilogramów – opowiadał naszej redakcji. 

O tym, że nie wszystko tam było w porządku przyznał też nowy prezes PGKiM Sławomir Haraj. Monitoring to jego pomysł, choć wszyscy wiemy, że Polak potrafi i kto wie jak to dalej będzie.

Podobne artykuły