Pomoc humanitarna niemieckiego Czerwonego Krzyża

POWIAT OBORNICKI. Wieczorem 23 dotarł mail od Matthiasa Lippe o planowanym przyjeździe konwoju pomocy humanitarnej niemieckiego Czerwonego Krzyża z partnerskiego powiatu Luchow-Dannenberg. Natychmiast została powiadomiona  prezes PCK w Obornikach Urszula Bak. Kolejne dni to intensywna korespondencja, która pozwoliła uzyskać informacje niezbędne dla przygotowania pobytu, zabezpieczenia logistycznego i pomocy w rozładunku darów.

W piątkowy wieczór w starostwie w Obornikach społeczny dyżur pełniła Milena Napierała – studentka II roku germanistyki i Jan Napierała – nauczyciel z ZS Objezierzu – celem utrzymania łączności z konwojem DRK, który wyjechał o godzinie 15 z Dannenberga. Na gości z Niemiec oczekiwali Urszula Bak, Janina Wożniak, Eugeniusz Wenerski, Jan Molski i Władysław Dziwiński z PCK w Obornikach.

Pierwsza grupa wolontariuszy z DRK przybyła do Obornik około 22.Po serdecznym powitaniu goście zostali zaproszeni na kolację w pizzerii Zamkowa. Druga część konwoju przybyła do Obornik po godzinie 24.

Następnie udano się do Internatu Zespołu Szkół w Objezierzu, gdzie zapewniono wolontariuszom nocleg ze śniadaniami przygotowywanymi przez Annę Kowalak. W sobotni poranek po śniadaniu konwój dotarł do starostwa. Błyskawicznie przybyli zaalarmowani strażacy celem pomocy w rozładunku darów. Były to łóżka szpitalne (w tym dwa dostosowane do intensywnej opieki medycznej), materace, balkoniki, aparaty tlenowe, krzesła toaletowe, środki higieny, odzież, krokwie, zabawki dla dzieci i wiele innych rzeczy. 

Po krótkim odpoczynku w sobotnie, upalne przedpołudnie na dosłownie pięć minut wjechała na teren  gimnazjum nr 1 w Rogoźnie kolumna samochodów niemieckiego Czerwonego Krzyża z darami dla społeczności szkolnej. Dzięki pomocy młodzieży, która dopiero pożegnała  przebywającą w tej szkole młodzież z zaprzyjaźnionego miasteczka Wustrow, szybko rozładowano dary w postaci materacy i łóżka do gabinetu pielęgniarki szkolnej. Danuta Karolak – opiekun Szkolnego klubu Europejskiego i Mirosława Niemier – wiceprezes PCK,  podziękowały wolontariuszom z Niemiec, którzy zapoznali się z potrzebami logistycznymi międzynarodowych projektów, obiecując dalszą pomoc w miarę swoich możliwości.

Panujący upał i zmęczenie spowodowały, że wolontariusze udali się w drogę powrotną do internatu w Objezierzu. Po odświeżeniu się grupa pojechała do Bąblinka, dokąd została zaproszona na piknik połączony z grilem. Piękno przyrody Ziemi Obornickiej pozwoliły gościom z Niemiec na odpoczynek.

Zbliżająca się burza spowodowała powrót do Objezierza. Wieczorna kolacja to czas nie tylko na wspólny posiłek, ale przede wszystkim okazja do rozmów dotyczących dalszej współpracy i podsumowania dotychczasowych wspólnych działań. W niedzielę po śniadaniu  wolontariusze udali się w drogę powrotną do Luchow-Dannenberg żegnani życzliwie przez mieszkańców Objezierza i okolic.

Podobne artykuły