Naliczają rowery zamiast masła

OBORNIKI. Pani Maria, mieszkanka ul. Kopernika, wybrała się do swojego ulubionego, pobliskiego supermarketu. Kupiła ziemniaki, wędlinę, masło, chleb i mleko. Przy kasie okazało się, że ma zapłacić 340 zł. 

Przerażona kobieta zwróciła uwagę kasjerce na niebotyczną kwotę.  Pracownica supermarketu ze spokojem spojarzała na kasę a następnie zawołała na cały głos w kierunku kierownictwa: znowu mi rower zamiast masła naliczyło! Pomyłkę poprawiono a pani Maria wróciła z zakupami do domu. 

My ostrzegamy przed rowerami, które ukrywają się w cenie masła w niektórych obornickich supermarketach.

Podobne artykuły