Zapomniana Sądowa

OBORNIKI. Jerzy Grześkowiak, właściciel kilku budynków w centrum Obornik, nie zaprzestaje domagać się oświetlenia ulicy Sądowej. Jego starania o poprawę funkcjonowania zapomnianej przez Boga i władze ulicy trwa już od lat. Fakt, że istnieje potrzeba jej oświetlenia potwierdza zebranie przezeń 200 podpisów od osób, które popierają starania pana Grześkowiaka. Na tym jeszcze nie koniec. Zwrócił on też uwagę na dwie uliczki łączące Sądową z ulicą Powstańców. Obie są w równie fatalnym stanie i wymagają pilnej przebudowy. 

Podczas jego poprzedniej wizyty przez komisją gospodarki radni poparli starania pana Jerzego. Jednak władze nie zrobiły niczego, co zostało im zalecone przez radnych. Komisja ponownie poparła potrzebę tej inwestycji i trzeba mieć nadzieję, że tym razem sprawa ponownie nie utknie w miejscu.

Podobne artykuły