Dewastacja historycznego gmachu

WEŁNA. Miejscowy pałac od ponad dwudziestu lat wybitnie nie ma szczęścia do dobrych właścicieli. Ten wybudowany w III ćwierci XVIII wieku przez uczestnika Konfederacji Barskiej Franciszka Rostworowskiego barokowy obiekt wielokrotnie goszczący w swych murach samego Józefa Wybickiego jest jednym z najcenniejszych zabytków Ziemi Obornickiej. 

Niestety, obok obornickiego klasztorku i pałacu w Dąbrówce Ludomskiej, również jednym z najbardziej zdewastowanych, a z jego dawnej świetności nic już prawie nie zostało. Ostatni prywatni właściciele Grabowscy sprzedali pałac jeszcze w XIX wieku państwu pruskiemu. Od roku 1918 stanowił własność skarbu państwa polskiego, a po II wojnie światowej zarządzany był przez RSP Wełna. Jako, że nie było mowy o żadnych spadkobiercach, u zarania III RP został sprzedany. 

Od tego czasu co najmniej czterokrotnie zmieniał właścicieli, a każda ze zmian wychodziła zabytkowemu obiektowi na gorsze. Jeden z właścicieli barbarzyńsko rozebrał reprezentacyjne frontowe schody, za rządów kolejnego zniknął szczyt elewacji ogrodowej. Dzisiejszy pałac do daleko posunięta ruina o pozbawionych tynków elewacjach i pękających ścianach. Deszcz wlewa się przez nieszczelny dach, a pozbawione szyb okna sprawiają, że w dawnych zabytkowych komnatach hula wiatr. Jesteśmy pełni obaw, czy ten wspaniały zabytek zdąży trafić w ręce dobrego właściciela, zanim obróci się w stertę gruzu. 

Obecny jeszcze niedawno chciał go sprzedać, żądając 890 000 zł, ale według naszych informacji nie było zainteresowanych. Biorąc pod uwagę stan dewastacji, lata zaniedbań oraz zalecenia konserwatorskie, obiekt doprowadzić do ładu mógłby jedynie prawdziwy milioner.

Podobne artykuły