Autobus z dziećmi wpadł do rowu w Bogdanowie

BOGDANOWO. Koloniści z Krotoszyna jechali do Kołobrzegu na wakacje. W Bogdanowie autobus wyprzedzał samochód osobowy, gdy ten sam manewr z przeciwnego kierunku rozpoczął samochód marki Renault. Kierowca autobusu, nie chcąc doprowadzić do czołowego zderzenia, wykręcił kierownicą w prawo, wskutek czego pojazd wpadł do rowu. 

Szybko powołano sztab kryzysowy, w skład którego weszli funkcjonariusze policji, straży oraz ratownicy medyczni.

Część kolonistów sama wydostają się wraz z opiekunami ze środka przechylonego pojazdu. Czterech z nich było w tak wielkim szoku, że nie wiedziało, gdzie się znajdują. Zajęli się nimi ratownicy z karetki pogotowia. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, skończyło się na kilku siniakach i wielkim strachu.

Strażacy pomogli reszcie młodzieży wydostać się z autobusu. Sztab kryzysowy zdecydował o przewiezieniu dzieci do budynku obornickiego domu kultury. Tam czekano na autobus zastępczy, a straż i sztab dbali o kolonistów, dostarczając im pożywienie, wodę i zapewniając opiekę medyczną. 

Po dwóch godzinach od zdarzenia dzieci z Krotoszyna wyruszyły w dalsza drogę. Zniszczony autobus został przewiedziony na badania. Technicy sprawdzą, czy był w pełni sprawny.

Podobne artykuły