Wspaniała organizacja, tysiące oborniczan, chociaż sam koncert Lady Pank pozostawił niedosyt

OBORNIKI. Tysiące oborniczan i gości było świadkami występu grupy Lady Pank, która zagrała z okazji tegorocznych Dni Obornik na targowisku miejskim w miniony piątek. Cały dzień trwały przygotowania Obornickiego Ośrodka Kultury, policji, druhów OSP, strażaków zawodowych, straży miejskiej oraz zatrudnionych firm, w tym ochrony, co zaowocowało wieczorem pełnym wrażeń. 

Zanim doszło do koncertu legendarnego zespołu rockowego, na dużej scenie wystąpiły lokalne grupy muzyczne i taneczne. Wpierw dziewczęta z Cat Clan i Kontrastu, wraz z tancerkami innych grup, potem przez kilka godzin zespoły z całej Ziemi Obornickiej, znane z desek domów kultury w Obornikach i Rogoźnie – między innymi Ojcowie czy Nocny Patrol.

Podczas występu Lady Pank całe targowisko, wraz z dużą częścią ul. Chłopskiej, zajęli oborniczanie, rogoźnianie a nawet poznaniacy. Organizatorzy sprawdzili się i panowali nad tak olbrzymim tłumem. Barierki rozdzielały teren przed sceną od reszty targowiska, na którym rozstawiono kramy z jedzeniem i picem oraz atrakcję dla najmłodszych. Wejść i wyjść pilnowali ochroniarze, a na zapleczu dyżurowali ratownicy medyczni, którzy również chodzili wśród widzów. Policja i straż miejska otoczyły plac, pilnując ładu i porządku. Sąsiednie ulice zostały wyłączone z ruchu, a o to, aby nikt niepowołany nie wjechał w pobliże dbali strażacy z Obornik wraz wieloma jednostkami OSP. Strażacy również byli gotowi do akcji pod sceną, gdzie ustawiono wozy bojowe. Pracownicy OOK i urzędu miejskiego dwoili się troili, żeby zapiąć wszytko na ostatni guzik.  

Gdy Lady Pank wreszcie weszło na scenę, wszytko było gotowe na wielkie wydarzenie. Problem okazał się jednak sam koncert. Chociaż gwiazdy wywołały swoimi znanymi przebojami – takimi jak „Zostawcie Titanica”, „Tańcz Głupia Tańcz” – euforię a utwór „Zawsze tam gdzie ty” łzy wśród kobiet, występ pozostawił niedosyt. Zespół grał jedynie 50 minut. Muzycy nie starali się oczarować widowni, po prostu zagrali i zeszli ze sceny. Dyrektor OOK Adam Krasicki wraz ze swoją młodą pracownicą zwięźle i nieco "sucho" zapowiedzieli występ, nie było jednak tradycyjnego pożegnania z kwiatami, przedłużania koncertu dociekliwymi pytaniami na temat formacji oraz Obornik lub konkursów i żartów, do których przyzwyczajono oborniczan podczas poprzednich koncertów na Dniach Obornik. 

Gdy gwiazdorzy szybko zeszli z sceny, niektórzy nie mogli uwierzyć, że koncert zakończył się po niecałej godzinie. Na szczęście wiele osób zostało na potańcówce zorganizowanej po występie. O dziwo, przyniosła ona większe emocje niż koncert Lady Pank.

Podobne artykuły