Transparent i jajka – trzech zakapturzonych mężczyzn zaatakowało wiernych

OBORNIKI. Pół godziny przed Mszą na obornickim rynku, w czasie której ogłoszono Jana Pawła II patronem miasta, z jednej z kamienic straż miejska na polecenie burmistrza zdjęła transparent, który głosił, że Oborniki nie chcą być drugim Świebodzinem. Świadkowie widzieli trzech zakapturzonych mężczyzn wychodzących z tej kamienicy wcześniej. Podczas Mszy kilku wiernych obrzucono jajkami. Jedno z nich wylądowało na pracowniczce urzędu miejskiego.

Policji nie udało się na razie odnaleźć sprawców tych czynów. Nie wiadomo nawet, czy byli oborniczanami. Prawdopodobnie była to akcja jakiejś antykatolickiej bojówki, gdyż była sprawnie przygotowana. Sprawcy mieli profesjonalnie wykonany transparent, umocowali go za pomocą fachowych obciążników. Nie udało się ustalić, w jaki sposób dostali się na dach, z którego wywiesili napis. Lokatorzy miejskiej kamienicy twierdzą, że nikomu nie otwierali zamkniętych na klucz drzwi na dach, a zamki nie miały śladu włamania. Sprawcy musieli więc mieć wcześniej zdobyty klucz.

Początkowo wiązano sprawę z wiosenną profanacją obornickiej fary, ale fakty zdają sie temu przeczyć. O ile farę pomalowano nocą, w pośpiechu i niechlujnie, a same napisy były pełne wulgaryzmów i błędów, tym razem hasło zostało wypisane poprawnie i fachowo a do tego było przemyślane. Nadto policja ustaliła nazwiska młodych ludzi, którzy wcześniej sprofanowali farę, ale na prośbę księdza dziekana odstąpiła na razie od ich ścigania. Wydaje się, że tym razem była to przemyślana akcja, prawdopodobnie osób nie związanych z Obornikami, zwłaszcza że natychmiast jedna z poznańskich gazet wyciągnęła z tego incydentu wniosek, że "oborniczanie nie chcą papieża", podpierając to jakimiś wydumanymi wypowiedziami bliżej nieokreślonych, anonimowych mieszkańców a na dodatek mając zdjęcia z trwającego minutę incydentu. Wszystko więc wskazuje na antyobornicką i antykatolicką akcję – kogo, tego jeszcze nie wiadomo. Policja stara się to ustalić.

Podobne artykuły