Spotkanie rocznika 1951

ROGOŹNO. O tym, że nieistniejące już Seminarium Pedagogiczne ukończyło wielu wybitnych absolwentów wie chyba każdy mieszkaniec miasta. Absolwenci rocznika 1951 wraz z zaprzyjaźnionymi przedstawicielami kilku okolicznych roczników organizują od roku 2004 doroczne spotkania koleżeńskie, podczas których spotykają się aby odświeżyć kontakty i przypomnieć sobie minione już szkolne lata spędzone w drogiej im wszystkim uczelni nazywanej „Samarą”.

Dziewiąte już spotkanie odbyło się w ostatnią sobotę w Rogoźnie, a jego organizatorem był wieloletni, emerytowany dyrektor szkoły w Budziszewku Marian Sokołowski. Wśród przybyłych z najróżniejszych zakątków Polski, a nawet z dalekiej Szwecji uczestników byli między innymi prof. dr hab. Aleksander Tobis z Wydziału Prawa UAM, historyk dr Bolesław Grześ, były senator Zygmunt Cybulski, dyrektor muzeum Powstania Wlkp. w Lusowie Anna Grajek i Gorgoniusz Przybyszewski – dyrektor prywatnego liceum z Chodzieży, które ma oddziały w wielu miastach północnej Wielkopolski. Spotkanie rozpoczęło się w ośrodku „Za Jeziorem”, gdzie Marian Sokołowski serdecznie powitał wszystkich przybyłych oraz poprosił o uczczenie minutą ciszy zmarłego w grudniu Konrada Wesołowskiego – inicjatora przeprowadzania spotkań i wielokrotnego ich organizatora.

Zaproszony na spotkanie przewodniczący Rady Miejskiej Zdzisław Hinz poinformował zebranych, że na rogozińskim rondzie stanął monument z napisem „Rondo Józefa Melzera” oraz serdecznie podziękował prof. Tobisowi i dr Grzesiowi, że w imieniu uczestników spotkań koleżeńskich zwrócili się do niego z inicjatywą nadania rondu nazwy, która odwołuje się do pięknych tradycji rogozińskiej oświaty. Przypomniał też, że trzecim z inicjatorów był nieżyjący Konrad Wesołowski. W programie spotkania były też wzruszające odwiedziny na cmentarzu parafialnym, na którym dawni seminarzyści zapalili znicze przy grobach zmarłych profesorów, a także wspólne zdjęcie przy wspomnianym monumencie obok ronda. 

Stamtąd uczestnicy spotkania przeszli do swej dawnej uczelni, w której dziś znajduje się Zespół Szkół im. Hipolita Cegielskiego. Spacer po starych korytarzach i od wielu lat nie widzianych klasach sprawił, że odwiedziny w szkole były chyba najbardziej emocjonującym elementem całego dnia. Dawni seminarzyści spędzili sobotnie popołudnie bardzo miło i sentymentalnie, dlatego zapewnili, że w przyszłym roku spotkają się ponownie.

Podobne artykuły