Rekordowe i najpiękniejsze wianki

OBORNIKI. Tegoroczne wianki miały słoneczną oprawę i ludowe tło. Oprócz zwyczajowych zabaw na wodzie przygotowano stoiska z regionaliami. Zespół Szkół z Objezierza pięknie się reklamował zadziwiając przybyłych wspaniałą ofertą kulinarno artystyczną. Ogromne wrażenie robiły dzieła wykonane z owoców czy pokazy kulinarne wykonywane pod okiem pani Kubiak. Można się było nauczyć także wiązać krawaty a dyrektor Roman Ostrowski dowodził, iż sam sobie z tym doskonale daje radę. 

Organizatorzy wianków zadbali także elementy związane z rzekami. Gdy się „Wełna” spotkała w „Wartą” huknęła armata. 

Nie brakowało konkursów dla dzieci. Były tradycyjne pokazy na Warcie a nad wszystkimi latały motolotnie. 

Problemem był jednak brak gastronomii. Nie brakowało natomiast stoiska z piwem i przykro, że zamknięte na głucho pawilony z potrawami złościły przybyłych na Gołaszyńską oborniczan. Zamiast czegoś na ząb musiały wystarczyć poczęstunki w postaci kompotów bez cukru i dodatków, chleba na zakwasie i wszelkiego rodzaju powideł. 

Gdy Wodnik przybył na miejsce pikniku i wszedł na scenę, burmistrz wręczył mu klucze od miasta na znak przekazania swej władzy. Nie obyło się bez jednego ze sławnych dowcipów Tomasza Szramy, który nie zważając na gwizdy towarzyszące jego powitaniu, zapytał wodnika – czy zabierzesz mi ten klucz siłą? Zabawnie było za to w strefie zabaw dziecięcych, gdzie trwało oblężenie dmuchanych zamków, trampolin i zjeżdżalni a roześmiane i rozentuzjazmowane maluchy bawiły się przednio pod okiem swych opiekunów. 

W tle śpiewały zespoły ludowe a przybyli obserwowali Wartę, po której pływały motorówki. Niektórzy narzekali, że wciąż jest to samo, ale narzekający są przecież wszędzie. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że frekwencja początkowo nie była szczególnie wielka, ale setki osób przybyły dopiero po zmierzchu. 

W ciemnościach trudno było ocenić liczbę obecnych osób, ale organizatorzy podają, że wianki na Warcie podziwiała rekordowa liczba oborniczan. Wypada się z nimi zgodzić. W opinii widzów, z którymi rozmawialiśmy, były to też najpiękniejsze wianki w historii Dni Obornik.

Finałem wianków był tradycyjny pokaz fajerwerków, który nie mógł nie zachwycić a dodając do tego piękną ciepła noc, robił na wszystkich ogromne wrażenie. Organizatorom – ZHP Hufiec Oborniki, Stowarzyszeniu Aplaga i instytucjom gminnym – należy się za tegoroczne wianki najwyższe uznanie.

Podobne artykuły