Wielka Dziura: mój proboszczu hura

OBORNIKI. Człowiek, który niesie radość wszystkim. To nie kto inny, niż nasz ukochany proboszcz Zbigniew Urny – tymi słowami rozpoczął ceremonię zakończenia turnieju Wielkiej Dziury Tadeusz Ratajczak. Następnie przeczytał wiersz napisany specjalnie na tą okazję przez Eugeniusza Gacka, którego fragment brzmiał:  niechaj piękna będzie gra, mój proboszczu hura.

XIII edycja turnieju była równie udana, jak jej poprzedniczki. Dziewczęta i chłopcy z całych Obornik od kilku tygodni sprawdzali swoje umiejętności piłkarskie na boisku. Finałowe mecze odbyły się w minioną niedzielę. 

Rozgrywki oczywiście nie były jedyną atrakcją. Pokazy strażackie, lądowanie paralotniarzy, zrzut piłeczek z paralotni  – były trzema z wielu. Ostatnia była związana z loterią. Na piłeczkach znajdowały się numery, które odpowiadały wygranym nagrodom. Wiele atrakcji, przede wszystkim lody, było rozdawanych za darmo. Gdy komuś robiło się smutno, że nie wygrał na loterii nagrody, Ratajczak nagle uświadamiał sobie, że jednak trzymany przez dziecko numer jest wygrany. 

Proboszcz witał każdego z otwartymi rękoma i zadziwiał szczodrością. Przykładem może być rower, który Urny podarował Jakubowi Szczurkowi. Chłopcu ukradziono poprzedni – zostawił go w pobliżu boiska, aby wziąć udział w meczu. 

Różnorodność nazw drużyn była tak wielka, jak duża jest dziecięca wyobraźnia.  Najlepsze wyniki osiągnęły Orbitki, Kreciki, Wściekłe Pingwiny, Kotwica, Landrynki, Szybcy i Wściekli, Woźniak i Spółka, Niepokonani, Złote Byki, Angielskie Lwy, Złoci Piłkarze i Auto Wicherek. Wyróżnionymi piłkarzami zostali między innymi Mikołaj Okupniak, Wiktor Szała, Jakub Szała, Artur Chmiel, Mikołaj Słupek, Kacper Popiela, Jakub Bukowski, Bartek Jaworski i Stanisław Woźniak.

Wyróżnienia specjalne otrzymali Kasia Geisler, Aleksandra Leśnicka, Martyna Pydzińska, Aleksandra Saroska i Ania Nowaczyk. Specjalne podziękowania od Tadeusza Ratajczaka i ks. proboszcza Urnego przyjęli Marian Lembicz, Eugeniusz Gacek, Dariusz Binent, Czarek Taczalski, motolotniarze, strażacy, sponsorzy i parafianie zaangażowani w zorganizowanie turnieju. Urny w podziękowaniu za turniej otrzymał od dzieci kwiaty i puchar. 

Proboszcz podziękował na zakończenie Tadeuszowi Ratajczowki  bez którego nie udałoby się nam zorganizować Wielkiej Dziury. Całe boisku za przykładem księdza krzyknęło na cześć Ratajczaka – „hip hip hurra”, co sam zainteresowany skwitował żartobliwym komentarzem: dzięki Bogu, że moja teściowa tego nie słyszy.

Podobne artykuły