Wargowo przed Dąbrówką i Kowalewkiem

MANIEWO. W sobotę kilkaset osób przybyło do Maniewa na tradycyjny turniej obornickich wsi, aby rywalizować o tytuł najlepszej. Współzawodnictwo nie powstrzymało od bratania się zawodników różnych drużyn, głównie kawalerów z dziewczynami bez obrączek na ręce. 

Najgłośniejsi byli zawodnicy z Wargowa i Rożnowa. Pierwsi ubrani na pomarańczowo, drudzy na biało, okrzykami mobilizowali swoich zawodników. Inne wsie wyróżniały się wieloma świetnymi indywidualnościami. Piotr z Wargowa był jednym z najlepszych strzelców na turnieju. Gdy nie trafił na strzelnicy trzeci raz w tarczę, wydał z siebie okrzyk złości. Czesław z Kiszewa to rosły mężczyzna, który wykazał się podczas rzutów piłką. Koledzy komentowali jego wyczyny słowami: kobieta źle cię karmi, że taki słaby jesteś? Najwyraźniej mocne słowa zachęty zmobilizowały zawodnika, ponieważ przerzucił w końcu piłkę przez pół boiska, ustanawiając jeden z najlepszych wyników na turnieju. 

Dąbrówka Leśna mogła pochwalić się pięknymi blondynkami. Ich biegi w workach z zapartym tchem oglądali mężczyzni z wszystkich drużyn. Maniewo wygrało biegi dzięki „Grubemu”, który nie bacząc na swoje przezwisko okazał się bardzo szybki. Zawodniczki z Objezierza były tak zaangażowanie w tą konkurencję, że zderzyły się głowami podczas wyścigu, zostając jedynymi ofiarami turnieju. 

Wiele konkurencji było sprawdzianem umiejętności zawodników. Żadna nie wywołała jednak tyle emocji, ile przeciąganie liny. Wsie wystawiły największych i najsilniejszych mężczyzn. Na widok potężnych zawodników z Wymysłowa zawodniczka konkurencyjnej drużyny krzyknęła: co za byki! Czy to jest dozwolone, by oni byli tacy wielcy? 

Po podliczeniu punktów na najwyższym podium stanęło Wargowo z sołtys Ireną Magdziarek. Drugie miejsce należało do Dąbrówki Leśnej z sołtysem Stanisławem Kanią. Brązowym medalem może pochwalić się Kowalewko z Wojciechem Partyką, które wydało okrzyk triumfu po ogłoszeniu wyniku, gdyż pierwszy raz zajęło tak prestiżowe miejsce. Puchary zwycięzcy otrzymali z rąk wiceburmistrza Piotra Woszczyka, dyrektora OCS Jacka Okpisza i sołtysa Maniewa Grzegorza Wąsikowskiego. 

Ten ostatni, jako gospodarz tegorocznego turnieju, nie tylko dopingował swoją drużynę, ale również dbał o to, aby każdy spędził miło czas w Maniewie. – Przygotowania trwały cały tydzień. Miałem obawy, że zabraknie miejsca, ale wszystko udało się zorganizować na czas. Mamy, jeżeli się nie mylę, rekordową ilość sołectw w tym roku. Jest to pozytywna wiadomość. Sołtys nie mylił się, ponieważ w Maniewie pojawiła się jedna wieś więcej niż w minionym roku, podczas turnieju w Kowalewku. 

Wspaniałej zabawie sprzyjała piękna pogoda, ale również dobra organizacja. Mieszkańcy Maniewa zapięli wszytko na ostatni guzik, ale dużo pracy w przygotowania włożyli również pracownicy OCS. Piotr Kucharski przez czas sędziował i dbał o porządek. Komentatorem był niezastąpiony Tadeusz Ratajczak, który oprócz relacji na żywo z zawodów dbał również o dobry humor zawodników i gości, którym dedykował swoje dwuznaczne żarty.

Podobne artykuły