Rozświetlone niebo w noc świętojańską

ROGOŹNO. W sobotni wieczór niebo  rozświetliło 200 lampionów. W ten nowy sposób organizatorzy chcieli uczcić  Noc Kupały podczas Wianków 2012. Na wzór Poznania, w którym dzień wcześniej odbył się festiwal lampionów, rogoźnianie wypuścili świecące mini-balony w niebo. 

Nie była to jednak jedyna atrakcja przygotowana przez organizatora, Rogozińskie Centrum Kultury. Jak zwykle, przy nastrojowej muzyce na brzegu pojawił się Neptun (Piotr Witkowski) ze swoją żona Prozerpiną (Roksana Lindebna). W ubiegłych latach Neptun wynurzał się z wody,  w tym – ze względu na zimną wodę – król mórz przypłynął wraz z małżonką oraz świtą na łodzi klubu żeglarskiego Kotwica. Towarzyszyły mu łodzie klubu oraz WOPR-u, które światłami i syrenami obwieszczały przybycie Neptuna. 

Piotr Szturmiński obwieścił pojawienie się króla mórz a następnie na bieżąco komentował przedstawienie na które przybyła rekordowa liczba widzów. Wszyscy chętni nie mieścili się na terenie Kotwicy, zajmując jej obszerną przystań, wjazd i plac przed nim. Burmistrz Bogusław Janus przekazał na tą jedną noc, jak nakazuje tradycja, klucze do miasta. Oddając władze nad Rogoźnem pogroził królowi mórz palcem mówiąc: rano miasto ma być nienaruszone. Neptun zgodził się na warunki włodarza i zabawa trwała dalej. 

Kolejnymi punktami programu były życzliwie przyjęte występ grupy teatralnej „To My” pod przewodnictwem Joanny Kani i Ewy Szturmińskiej oraz pokazy tańca grupy Pa-Mar-Sze. Lampiony poszybowały w górę po zakończeniu występów a organizatorzy rozdawali je za darmo. Dwieście świecących balonów uniosło się w powietrze, tworząc niezapomniany widok nad Jeziorem Rogozińskim. Były też sztuczne ognie i oczywiście zabawa taneczna, prowadzona przez Łukasza Zaranka. Trwała do godziny 4 w nocy a tańczyło kilkaset osób.

Podobne artykuły