Kierownik namiotu?

OBORNIKI. Pan Włodzimierz jest bez wątpienia silnie związany z obecną władzą. Brał czynny udział w kampanii wyborczej obecnego burmistrza i gdy strącił prace szybko ją znalazł w powiatowym starostwie. Niestety, nie na długo, bo objęła go redukcja kierowców służbowych limuzyn i ponownie stracił pracę. Będąc jednak człowiekiem władzy, znów nie na długo. Został bowiem zatrudniony w gminnym OCS. Tam objął według tłumaczenia jego szefa posadę w rodzaju kierownika namiotu. OCS posiada namiot, który jest rozstawiany podczas imprez. Dotąd rozstawiał go ten, komu to zadanie zlecono. Obecnie namiotem będzie dowodził jego opiekun pan Włodzimierz, zatrudniony formalnie na obornickim orliku. 

Zapytany przez Renatę Wąsowicz o zatrudnienie kolejnej osoby w gminnych strukturach dyrektor Okpisz wyjaśnił jednym tchem i z przynależną swemu stanowisku precyzją: nie zatrudniałem na orliku nowego, no może zatrudniłem na umowę zlecenie, to nie jest taka pojedyncza sprawa.

Pan Włodzimierz jest bodaj już 50 osobą zatrudnioną przez nową władzę „przejadającą” budżet gminy. A miało być taniej. 

Podobne artykuły