Budziszewko najlepsze w Owczychgłowach

OWCZEGŁOWY. Mieszkańcy większości sołectw gminy Rogoźno spotkali się w niedzielę na cyklicznym turnieju wsi. W tym roku gospodarzem były Owczegłowy z sołtys Krystyną Gromanowską na czele. – Jest to pierwsza taka duża impreza w naszej wsi. Jestem bardzo wdzięczna za super pomoc i super zaangażowanie mieszkańców. Jestem również zachwycona, że tyle osób przyjechało – komentowała Gromanowska.

Zabawa rzeczywiście była dobrze zorganizowana, o czym świadczyły pochwały od uczestników turnieju i organizatorów z Rogozińskiego Centrum Kultury. – Bawimy się świetnie. Za tak pięknie zorganizowany turniej należą się duże słowa uznania dla sołtys i mieszkańców Owczychgłów – mówił dyrektor RCK Piotr Szturmiński. 

Wokoło boiska ustawiono wiele atrakcji dla gości w każdym wieku. Jedną z nich był namiot, w którym podawano jedzenie przygotowane przez gospodynie z Owczychgłów. Przebojem była grochówka zaprawiona dużą ilością boczku. 

Na boisku dzieci brały udział w biegu z przeszkodami, podczas gdy ich rodzice musieli zmierzyć się z o wiele trudniejszymi zadaniami. Jednym z nich było pchanie wielkiej kuli o nazwie Zorbing. Do jej środka wsiadały przede wszystkim żony zawodników. Panowie mieli za zadnie przeturlać wielką kulę z ich lepszymi połówkami w środku. Spowodowało to wiele zabawy komentarzy. – Ona mu zakręciła w głowie przed ślubem a teraz on nią kręci – krzyczała jedna z mieszkanek Gościejewa. 

Inna małżeńska konkurencja to wyścig na czworakach. Żony okazywały satysfakcję widząc małżonków w tej pozycji. Niektóre głośno komentowały: po oświadczynach nie myślałam, że znowu go zobaczę na kolanach. Wyzwaniem dla sołtysów było rzucanie gigantycznymi lotkami w olbrzymią tarczę. 

W tym roku najlepszym sołectwem zostało Budziszewko z sołtysem Zbigniewem Nowakiem na czele. Na drugim miejscu znalazło się Gościejewo z Ludwikiem Skibińskim. Trzecim może pochwalić się wieś Pruśce z sołtysem Henrykiem Karasiem. Czwarte miejsce należało do gospodarzy z Owczychgłów, dalej były Pruśce i Gościejewo, które zdobyły równą liczbę punktów. 

Zabawa w Owczychgłowach była udana a atmosfera bardzo rodzinna, chociaż niekiedy współzawodnictwo wymagało ostrych słów pomiędzy członkami rywalizujących drużyn. Były to jednak bardzo wesołe wyzwiska, które wywoływały gromki śmiech widzów.

Podobne artykuły