Nawałnica przeszła przez region – zerwane i podziurawione dachy

GMINA OBORNIKI. W sobotę nad Obornikami przeszła nawałnica. Silna burza połączona z gradobiciem spowodowała straty na terenie gminy wysokości kilkudziesięciu tysięcy zł. Nie można jeszcze podać ostatecznej liczby, gdyż straty nadal są liczone. 

Grad wielkości piłeczek do golfa spadał jedynie przez kilka minut, ale zdążył zniszczyć plastikowe zadaszenia balkonów na Osiedlu Leśnym i domach przy Wierzbowej. 

Do największych zniszczeń doszło jednak na wsiach.  W Pacholewie wiatr zerwał fragmenty dachów z trzech domów i przewrócił słupy energetyczne. Mieszkańcy sami zaczęli niwelować skutki nawałnicy, jednak nie wszytko mogli szybko zrobić sami. Na pomoc przybyła straż pożarna, która zaczęła zabezpieczać dachy domów folią. 

W Przeciwnicy zostały zniszczone lampy hybrydowe. Na skutek porywistego wiatru dwie z nich przewróciły się. Założone dwa lata temu pomagały nakierowywać nieznających drogi kierowców, straż pożarną i pogotowie do wcześniej pogrążonej w ciemnościach wsi. Według wstępnych ekspertyz powodem przewrócenia się lamp był źle położony fundament. Beton utrzymujący całą konstrukcję miał mniej niż 10 cm grubości. 

Również w Przeciwnicy, na terenie jednego z największych gospodarstw, załamało się pod naporem żywiołu osiem drzew. Kilka gospodarstw dalej wichura zabrała ze sobą dach garażu wraz z częścią ścian oraz dach budynku gospodarczego. Podczas nawałnicy w domu przebywała matka z trójką dzieci. Huk rozrywanego dachu przeraził wszystkich z domowników, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. 

W Niemieczkowie powalony dąb zablokował przejazd przez wieś. Oprócz niego na drogę spadły cztery słupy energetyczne. Nieprzejezdna była również droga Łukowo – Rożnowo, zablokowana przez powalone drzewa. 

Wiatr powalił też ogromną brzozę na cmentarzu w Łukowie. Na szczęście drzewo upadło na drogę i puste pole, nie niszcząc grobów. Usunięto je sprawnie. Niedaleko wiatr i grad podniszczyły nieco eternitowy dach na jednym z budynków gospodarczych oraz przewróciły płotek. 

Zniszczenia w ogrodach i sadach w całym regionie są znaczne. Również koszty wielu akcji PSP i OSP wpłyną znacząco na budżet tych instytucji, jednak dzięki strażakom udało się szybko udzielić niezbędnej pomocy potrzebującym.

Podobne artykuły