30 lat Tęczy Lulin

LULIN. Właśnie minęło 30 lat od dnia, gdy ś.p. Henryk Rzepka wraz z Januszem Lachorem założyli klub piłkarski nazwany przez nich „Orkanem” Świerkówki. Zaraz potem wystartowali w rozgrywkach klasy „C”. Przez wiele lat raz wygrywali raz przegrywali, jak to w piłkarskim sporcie bywa, jednak trafili w końcu do grupy „B”. Po pewnym czasie prezesem klubu został Andrzej Wika. Orkan odnosił wtedy sukcesy wygrywając z takimi drużynami jak Czarni Kaźmierz czy Sparta Oborniki. 

Piłkarze nie mieli zaplecza socjalnego za to mieli wielki zapał i chęć do gry. Kolejnym prezesem został Kazimierz Juszczak a w 1996 roku zastąpił go w tej roli Eugeniusz Andraszak. Najwięcej zawodników pochodziło z Lulina, Górki, Nieczajny i Kowalewa a nawet Ocieszyna, bo stamtąd dojeżdżał na treningi Dariusz Mysiak, stąd pomysł, by klub zmienił nazwę na „Tęcza” Lulin. Eugeniusz Andraszak nie tylko prowadził klub, ale i zadbał o poprawę jego zaplecza. Nie było łatwo, bo brakowało wszystkiego prócz determinacji. Klub wspierał kombinat rolniczy. Andrzej Wika „załatwiał” gdzieś w Opolu cement a piłkarze przed treningiem zamieniali się w murarzy, by wykończyć wybudowany wcześniej budynek. Cały Lulin żył swą Tęczą, powstała wtedy też drużyna młodzieżowa, a młodzi piłkarze wygrywali z silniejszymi rywalami jak Lech i Warta Poznań czy Amica Wronki.

Czas mijał i po 14 latach znów nastąpiła zmiana prezesa. Eugeniusza Andraszka zastąpił jego wieloletni pomocnik, związany od 30 lat były piłkarz, działacz i trener Grzegorz Mucha. 

Podziękował w minioną sobotę za wsparcie prezesowi RKS Świerkówki, w rozmowie z nami wyraził nadzieję na wsparcie finansowe z gminy, obiecane mu przez wiceburmistrza Woszczyka. – Bez tego wsparcia i bez pomocy z gminy Tęcza Lulin może zniknąć – powiedział pan Grzegorz. 

Nie zapomniał o tych, którzy już nie staną nigdy na murawie. Wszyscy uczcili minutą ciszy Mariana Skibińskiego, Henryka i Krystiana Rzepkę, Dawida Siedlika i Dawida Lewandowskiego.

Tęcza Lulin, to przede wszystkim ludzie, koledzy, sąsiedzi spędzający razem czas. To rywalizacja, rozrywka i nauka. Dość rzec, że przez te 30 lat przez klub przewinęło się, co najmniej 200 osób.

Zmieniały się czasy, zmieniali się piłkarze. Wyjątkiem był chyba jedynie Janusz Lachor, który nie tylko zakładał klub, ale gra w nim do dzisiaj. Nie mogło go zabraknąć w towarzyskim meczu rozegranym z okazji jubileuszu klubu. W podziękowaniu dostał okolicznościowy puchar i gromkie oklaski. Podziękowania usłyszał także Eugeniusz Andraszak oraz wieloletni kapitan drużyny Sławomir Kubiak, prowadzący zespół pewna ręka już od 16 lat. Pokrojono ogromny tort a potem przyszedł czas na poczęstunek i wspomnienia. Tym nie było końca. Gospodyni uroczystości, wiceprezes klubu i sołtys wsi w jednej osobie, czyli Agnieszka Mucha, zaprosiła gości do stołów a potem wszyscy spotkali się w lulińskiej eurostrefie, by obejrzeć wspólnie mecz Polska – Czechy. Wynik meczu zna każdy Polak a my możemy jedynie dodać, szkoda że z Czechami nie zagrała Tęcza Lulin, bo może było by lepiej.

Podobne artykuły