Na lotnisku

SŁONAWY. Obornickie Stowarzyszeni Lotnicze już po raz trzeci zorganizowało piknik na lotnisku w Słonawach. Niestety, silne wiatry i deszcz uniemożliwiły lotnikom wykonanie wielu popisów. Nie oznacza to jednak, że zabawa była nieudana. 

Z nieba poleciały piłeczki, w których znajdowały się słodkie atrakcje dla najmłodszych. Skoki ze spadochronu oraz pokazy modeli latających przyciągnęły rzeszę widzów. Nie obyło się bez sztucznych ogni. Można było częstować się jedzeniem w bufecie lub postrzelać z broni pneumatycznej. Pogoda nie pozwoliła na rozstawienie balonu, pokazanie w akcji samolotu Dromader, ani na lotnicze wycieczki. Na poprzednim pikniku ta ostatnia atrakcja była jedną z najbardziej popularnych.

– Planuje się zawsze na miesiące wcześniej. W tym roku Euro nam pomieszało. Zawsze robiliśmy festyn przed Dniami Obornik, wtedy pogoda zawsze była pewna. Dla nas to walka, ale sobie poradzimy. Jeżeli byśmy wzięli pasażerów, mogłyby być kłopoty – powiedział podczas pikniku prezes Zdzisław Kowalczuk. Problemem bowiem będzie zamknięta przestrzeń powietrzna podczas każdego meczu, cztery godziny przed nim i cztery godziny po jego zakończeniu. 

Przez kilka godzin festynu przez lotnisko w  Słonawach przewinęło się kilka setek gości, głównie obornickich rodzin, które szukały sposobu na miłe spędzenie sobotniego popołudnia.

Podobne artykuły