Sprawa Bimexu z korzyścią dla obornickich podatników

GMINA OBORNIKI. Rogozińska firma Bimex bardzo mocno spóźniła się z terminowym oddaniem do użytku drogi w Uścikówcu. Ówczesna władze gminy zablokowały jej tytułem kary za opóźnienie cześć wynagrodzenia firmy. Właściciel Bimexu nie pogodził się z tą decyzją i sprawa trafiła do sądu. 

Jednak po zmianie obornickich rządów nowy burmistrz „zadbał” o to, by sprawa utknęła w miejscu. Po głośnych protestach radnych z SiG i PSL sprawa znowu wróciła na wokandę i dzięki korzystnemu wyrokowi gmina odzyskała część należności za naliczonych za spóźnienie. Radni SiG i PSL nie byli jednak do końca radzi z przebiegu procesu, bo rezygnacja z przesłuchania tych, którzy mieli największą wiedzę na temat zawalonego terminu mogła uszczuplić odzyskanie przez gminę należności o około 100 tysięcy. Znów był  protest opozycji, którego skutkiem władze gminy zdecydowały się na odwołanie od niekorzystnego wyroku sądu. 

Tym razem nie tylko wyrok został utrzymany w mocy, ale sąd zwiększył i to o co najmniej kilka tysięcy złotych kwotę, którą Bimex ma gminie zapłacić za nieterminowe zakończenie prac. – Dobre i to – powiedział nam radny Bogdan Bukowski i dodał: gdyby nie determinacja opozycji, gmina straciłaby dziesiątki tysięcy złotych. 

Podobne artykuły