Jak to było z piwkiem?

OBORNIKI. Podczas ostatnich imprez na rynku, prowadzona była tam sprzedaż alkoholu, a dokładnie piwa. Niby dobrze napić się chłodnego piwka z ciepły dzień, ale zostaje problem formalny. Lokalni sprzedawcy alkoholu pytali, kto wydał zezwolenie na sprzedaż alkoholu na rynku, na co wymagana jest koncesja tzw. "jednodniowa". Ustaliliśmy, że wystawienie takiego zezwolenia powinno być poprzedzone wnioskiem o wydanie koncesji, przedstawieniem umowy lub zezwolenia organizatora lub instytucji (zawiadującej terenem), określającą typ imprezy i firmę posiadającą koncesję na sprzedaż alkoholu oraz pozwolenie organizatora na sprzedaż napojów alkoholowych.

Jednak naszym zdaniem ani wniosek ani opłata za zezwolenie nie zostało w urzędzie złożone. Czyżby to oznaczało, że handlowano alkoholem na rynku bez wymaganego pozwolenia? Chętnie usłyszelibyśmy od gminnych urzędników jak to załatwiono, bowiem pytają o to osoby, które muszą wnosić wysokie opłaty koncesyjne za sprzedaż alkoholu i razi je wszelkie bezprawie. 

Podobne artykuły