Strażacy opanowali Oborniki

OBORNIKI. Kilkanaście wozów bojowych, dziesiątki strażaków, wielu posłów i samorządowców, pojawiło się w minioną sobotę na rynku. Powodem był obchodzony hucznie powiatowy dzień strażaka. 

Obchody rozpoczęła uroczysta Msza Święta w farze. Z kościoła strażacy z Obornik, Ocieszyna, Świerkówek, Maniewa, Objezierza, Nieczajny, Chrustowa, Uscikowa, Dabrówki Leśnej, Nowołoskońca, Bąblina, Kiszewa, Rożnowa, Rogoźna, Prusiec, Owieczek, Słomowa, Ryczywołu, Lipy, Ludom i Ninina przeszli na rynek, gdzie odbył się oficjalny apel. Tylu strażaków w jednym miejscu nie pamiętali najstarsi z mieszkańcy, którzy licznie obserwowali uroczystość.

Apel rozpoczął meldunek kapitana Patryka Tasarza do brygadiera Adama Langnera, zastępcy komendanta wojewódzkiego, który dokonał następnie przeglądów pododdziałów, oddając honory sztandarom. Po krótkich przemówieniach wręczono odznaczenie. 

Zbigniew Nogalski, Władysław Smogur, Zdzisław Gruszka, Błażej Gruszka, Dominik Ruks, Ryszard Prusak, Sławomir Łabędzki, Łukasz Trawiński, Stanisław Pakuła, Marian Sobczak zostali nagrodzeni złotymi medalami za zasługi dla pożarnictwa.

Od soboty srebrnymi medalami mogą pochwalić się Roman Mazur, Przemysław Polcyn, Michał Kubisiak, Łukasz Piekarski, Roman Pielucha, Zbigniew Kozłowski, Ryszard Suszek, Marek Gruszka, Przemysław Suszek, Rajmund Misterski. Brązowe medale otrzymali Mariusz Misterski, Tomasz Mitręga, Marian Cieślak, Tomasz Krotecki, Andrzej Waśkowiak, Rafał Zupiński, Tomasz Wiorek, Michał Skwarski, Roman Ratajczak, Szymon Mielcarek, Jacek Piekarski i Robert Kasprzyński. Złotym znakiem OSP został odznaczony wieloletni druh z OSP Słomowo Stanisław Filipowicz. Z komendy powiatowej odznaczono Jarosława Ślachciacha srebrnym medalem a brązowym Bogumiłę Nowak. Piotr Frankowski, Sebastian Rabsch i Andrzej Kistowski otrzymali gratulacje z rąk Tomasza Szramy, Bogusława Janusa i Jerzego Gacka.

Posłowie Adam Szejnfeld, Stanisław Kalemba i Kiliena Munjama w długich przemówieniach, jak na polityków przystało, wychwalali służbę strażaka, lecz wymęczyli stojących w pełnym słońcu druhów. Politycy kryjąc się pod zadaszeniem nie odczuwali oczywiście palącego słońca.

Gdy tortura ze złotoustymi politykami dobiegła końca, księża Józef Kamzol i Wojciech Ren poświęcili nowe samochody, a kierowcy zademonstrowali ich syreny. 

Po części oficjalnej strażacy rozeszli się, aby wspólnie świętować. Złocisty napój i darmowa grochówka lały się strumieniami. Gdy trwała biesiada, odbywały się pokazy i zabawy. Jednostka strażacka z Piątkowa pokazała, w jaki sposób można się spuszczać na linie z dużych wysokości, dopuszczając do tego oborniczan. Nagle z nieba spadły piłeczki. Tę atrakcję zaaranżował przy pomocy swojej motolotni Romuald Ruks. Speakerem był niezmordowany Tadeusz Ratajczak, który w przerwach między pokazami bawił wszystkich żartami. 

Atrakcji było co nie miara, a pogoda dopisała. O podsumowanie poprosiliśmy zastępcę obornickiego komendanta Dariusza Szramę: myślę, że mogliśmy w niektórych kwestiach dokonać małych zmian, ale uważam, że i tak sprawiliśmy dużo radości mieszkańcom Obornik. Cieszy mnie, że mieszkańcy mogli zobaczyć, że straż pożarna nie gasi tylko pożarów, ale również spełnia inne ważne dla społeczeństwa funkcje. Jestem również zadowolony z działań profilaktycznych – przez cały czas trwania zabawy rozdaliśmy wiele czujników dymu.

Podobne artykuły