Ratowali go przez godzinę, zmarł w szpitalu

NIECZAJNA. 34-letni Łukasz K. nie żyje.  Jego pogrzeb odbył się w czwartek. W poprzednim numerze informowaliśmy, że prawdopodobnie po ataku padaczki, na którą chorował, wpadł do stawu w Nieczajnie i zaczął się topić. Druhowie z OSP Nieczajna, Bartłomiej Nowicki  i Adam Siejak, wskoczyli do wody, aby go ratować. Akcję wsparli wezwani na pomoc ratownicy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Prawie godzinę zajęła reanimacja Łukasza. Helikopterem przewieziono go do szpitala w Poznaniu. Jak się okazało, wysiłki ratowników, druhów z OSP oraz poznańskich lekarzy nie zdołały uratować życia mężczyzny.

Podobne artykuły