Przewodnicząca odeszła z klubu i partii

GMINA OBORNIKI. Renata Wąsowicz – radna i przewodnicząca koalicyjnego klubu radnych „Gminna Koalicja Samorządowa” zdominowanego przez PO – odeszła z klubu radnych i Platformy Obywatelskiej. Jak oświadczyła, chce z podniesioną głową móc patrzeć w oczy wyborców. Swym odejściem z klubu popierającego obecnego burmistrza wyraziła brak akceptacji dla sposobu sprawowania urzędu przez Tomasza Szramę i jego kolegów. 

Renata Wąsowicz nie chce dłużej wstydzić się z powodu uczestnictwa w czymś, czego nie potrafi zaakceptować i z czym się nie godzi. 

Z radną Wąsowicz koalicja miała od dawna spory problem. Pani Renata należy do osób zadających pytania, i dociekających. Zupełnie nie nadawała się do przerobienia jej w bezmyślną maszynkę do głosowania. Władzom Obornik udało się to co prawda w stosunku do większości radnych z koalicji, jednak Renata Wąsowicz, jako jedna z nielicznych, nie godziła się na to. Wszelkie próby dyscyplinowania jej nie odniosły skutku. Ma własne zdanie i trzeba przekonać ją poważnymi argumentami, by je zmieniła. 

Odejście Renaty Wąsowicz z klubu koalicji nie oznacza jej automatycznego przejścia do klubu opozycji. Jest osobą, którą stać na niezależność. Nigdy nie zabiegała o żadne korzyści od władz gminy, czy to w postaci taniego mieszkanka, czy ciepłej synekury dla krewniaka. Należy chyba do nielicznego grona osób, które podjęły się służyć społeczeństwu i służą mu bez oczekiwań na korzyści. 

Decyzja Renaty Wąsowicz może równie dobrze stać się kamieniem, który ruszy lawinę lub nie spowodować zupełnie niczego. Jednak jej sprzeciw zapisze się na długo w historii Obornik, bo takie przypadki są wielką rzadkością. 

Podobne artykuły