Pijani połajewianie

GMINA POŁAJEWO. 11 maja w Boruszynie policjant z czarnkowskiej drogówki zatrzymał 44-latka, który kierował rowerem mając 2,6 promila alkoholu w żyłach i brak orientacji skąd i dokąd jedzie. Do policjanta mówił „kierowniku” i cud, że w ogóle jechał. Tego samego dnia w Młynkowie mundurowi zatrzymali kolejnego nietrzeźwego rowerzystę. 36-latek miał w organizmie 1,6 promila alkoholu i dla odmiany pamiętał, że „jedzie od roboty”.

Nadal 11 maja, a tym razem w Sierakówku, funkcjonariusz czarnkowskiej drogówki zatrzymał traktorzystę, który miał 0,6 promila alkoholu oraz wiedział skąd i dokąd jedzie. Problem jednak w tym, że obejmował go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, wydany za niedawną jazdę po pijanemu.

Podobne artykuły