Incydenty antysemickie i żydowska noc

ROGOŹNO. Stało się tradycja, że Europejska Noc Muzeów związana jest z nową wystawą. W minionym roku chciano pokazać rogoźnianom Chiny, w tym padło na Żydów. Zapewne nie wszystkim ten pomysł się spodobał, bo kilka dni wcześniej na ulicach miasta plakaty zachęcające do wizyty w muzeum pokryto napisami antysemickimi, które przesłaniały Gwiazdę Dawida. 

Rogozińscy antysemici byli jednak nieco tchórzliwi. Zakończyli swoją działalność na zamalowywaniu plakatów i nie odważyli się pokazać podczas żydowskiej nocy. 

Koncert żydowskiej grupy Shalom z Poznania zainteresował tak wielu, że cześć słuchaczy musiała się zadowolić miejscami stojącymi w sąsiedniej sali. Pieśni śpiewane po hebrajsku dało się słyszeć aż do godziny 22. Potem otwarto wystawę  dla zwiedzających. W jednej z sal pokazywano zdjęcia Jerzego Mianowskiego, dziennikarza i fotografa, z jego podroży do Izraela. W drugiej znalazły się ciekawe eksponaty pożyczone przez Mariana Winieckiego, lokalnego kolekcjonera z Ziemi Obornickiej – głównie obrazy żydowskich malarzy. 

Dodatkową atrakcją imprezy była kawa z Izraela, którą serwowano przy wejściu. Muzeum zamknięto dopiero około godziny 1 w nocy, a do tego czasu zwiedziło je kilkuset rogoźnian.

Podobne artykuły