Wojna rogozińsko – rogozińska trwa

ROGOŹNO. Gdy na marcowej sesji rada miejska głosowała nad uchwałą w sprawie przeniesienia Gimnazjum nr 2 do budynku Agrobiznesu, z głosowania dobrowolnie wycofała się trójka radnych – Maciej Kutka, Renata Tomaszewska i Roman Szuberski. Wymienieni są pracownikami zespołu szkół Cegielskiego, w skład którego wchodzi Gimnazjum nr 2, a wycofali się po przytoczeniu opinii radców prawnych wskazującej, że nie powinni brać udziału w głosowaniu. 

Wskutek decyzji rady gimnazjum zostało utrzymane w budynku Cegielskiego. Wydawać by się mogło, że wszystko jest w najlepszym porządku, lecz znając rogozińskie realia pomyśleć tak mogli tylko naiwni, gdyż sprawa swój dalszy ciąg miała na ostatniej sesji. 

Opozycja zadała szereg pytań o wcześniejsze głosowania, w których jej zdaniem mogło dojść do pokrycia się interesu prawnego radnych. Pytania te, wygłaszane ciurkiem przez wszystkich stronników radnych Tomaszewskiej i Szuberskiego, wbrew zamierzeniom wywoływały uśmiech politowania na twarzach uczestników sesji. Mistrzem okazał się radny Kinach, który dopytywał, czy radni będąc mieszkańcami gminy mogą głosować nad podatkiem od nieruchomości. Pytającemu podpowiadamy, że tu rozwiązaniem mogłoby być przekazanie głosowania do gminy Budzyń albo Ryczywół. Z kolei radny Połczyński z Siernik dopytywał czy radni sołtysi mogą głosować nad dietą dla sołtysów. To pytanie jest z pewnością szczególnie ciekawe w małych gminach wiejskich, w których większość rady stanowią sołtysi. Nie zawiódł też słynny radny Adam Nadolny, który pytał, czy radni rolnicy mogą głosować nad podatkiem rolnym. Jego odsyłamy po odpowiedź do rolniczych gmin na przykład w województwie lubelskim, w których rolnicy stanowią prawie całą radę. Renata Tomaszewska poszła dalej. Pytała, czy Longina Pijanowska jako dyrektor szkoły może być pełnomocnikiem burmistrza do spraw oświaty. Jako, że sprawa była już wyjaśniana, to pytanie można uznać za niczym nieuzasadniony atak na koleżankę dyrektor z Gościejewa. Kolejnych pytań ze względu na cierpliwość czytelników nie będziemy przytaczać.

W atmosferze ciągłej waśni, radni niestety sami pozbawiają się szacunku ze strony mieszkańców. Ale to przykład, który idzie z góry. Wojna polsko-polska na szczytach władzy trwa w najlepsze. Odradzamy wojowniczym radnym dalej zaszczepiać podobne trendy w Rogoźnie.

Podobne artykuły