Jak w piwnicy

POŁAJEWO. Niezwykły klimat, wspaniali muzycy, niezapomniany wieczór – tak można opisać wrażenia publiczności koncertu, który odbył się w Gminnym Ośrodku Kultury. Wieczór niezwykły, bo i artyści zaproszeni przez organizatorów to prawdziwi mistrzowie nastroju, oklaskiwani na scenach ogólnopolskich i niezwykle utytułowani. Można było usłyszeć na żywo niezwykle utalentowaną, śpiewającą autorkę i kompozytorkę oraz artystkę kabaretową w jednej osobie, czyli Basię Stępniak-Wilk z Krakowa. Artystka znana jest ze swej współpracy z Piwnicą pod Baranami, w której zadebiutowała w 1995 roku a także z kabaretu Loch Camelot, w których występuje do dziś. Jednak zdecydowanej większości kojarzy się nie sama postać krakowskiej artystki ile jej najbardziej znana piosenka, którą wykonywała wspólnie z Grzegorzem Turnauem, czyli Bombonierka. Utwór ten wybrzmiał w czasie koncertu nie raz, musiał oczywiście pojawić się na bis, również z towarzyszeniem głosu męskiego w ciekawej interpretacji. Zanim jednak nastąpiły bisy, publiczność została przeniesiona w klimat z krakowskiej piwnicy artystycznej rodem. Wokalistce towarzyszyli świetni muzycy w osobach pianisty Marka Bazeli i Pawła Soleckiego, grającego na fagocie, melodice i cajon. Piosenki Basi Stępniak-Wilk zaspakajają nawet najbardziej wyszukane gusta słuchaczy. 

To prawda potwierdzona licznymi przykładami, nagrodami zdobytymi w konkursach oraz przeglądach piosenki autorskiej i poezji śpiewanej. Jednak najlepszym dowodem są reakcje i emocje widzów, a te były niezwykle spontaniczne i szczere. Basia Stępniak-Wilk zachwyciła połajewską publikę, która odwzajemniła się nie tylko gorącymi brawami. Po koncercie chętnie dzielono się swoimi odczuciami z artystką, która okazała się osobą niezwykle otwartą, sympatyczną i bezpretensjonalną. 

Koncert krakowskich artystów na długo pozostanie w pamięci słuchaczy. O tym, że jest to uczucie odwzajemnione, świadczą również wrażenia samej Basi Stępniak Artystka koncert w Połajewie wspominała następnego dnia już po recitalu w Piwnicy farnej w Poznaniu.

Podobne artykuły