Dni Rogoźna: rekordowa frekwencja na koncercie Małgorzaty Ostrowskiej

ROGOŹNO. – W minionym roku nie było Dni Rogoźna, dlatego w tym chcemy nadrobić straconą zabawę – mówił jeszcze przed 1 maja burmistrz Janus. Organizacją zabawy zajęło się RCK z nowym dyrektorem Piotrem Szturmańskim na czele. 

Od poranka 1 maja rozpoczęły się konkursy i zabawa w remizie, które miały być przystawką przed głównym daniem następnego dnia. Oficjalne otwarcie odbyło się o godz. 17 w środę. Orszak konnych, z królem Przemysłem na czele, wyruszył od strony liceum na Wielką Poznańską i dalej ku placowi  Karola Marcinkowskiego. 

Król  spoufalał się ze swoim ludem machając mieszkańcom miasta. Gdy orszak stanął pod sceną, Józef Dąbrowski odebrał insygnia władzy i zaniósł je burmistrzowi,  przewodniczącemu Hinzowi i prezesowi stowarzyszenia 7 Ryb, które również współfinansowało tegoroczne Dni Rogoźna. 

Pierwszy koncert tego dnia dała orkiestra dęta RCK, której towarzyszył zespół taneczny Pa-Mar-Sze. Początkowo słuchaczy i widzów było około 200, ale liczba ta zwiększała się wraz z każdą nową grupą muzyczna na scenie i z powoli zapadającym słońcem. 

Na placu tradycyjnie rozstawiły się kramy z zabawkami dla dzieci, słodkościami dla kobiet i złocistym płynem dla panów. Koncert zespołu Nocny Patrol, który starał się rozruszać publiczność, nie wzbudził wielkich emocji. Występująca po nim Grupa Teatralna To My miała o wiele lepszy kontakt z widownią. Skeczami najpierw rozbawili rogoźnian, aby następnie wzruszyć ich swoim śpiewem. Duże emocje wśród mężczyzn wywoła aktorka, która na potrzeby przedstawienia wyszła na scenę w szlafroku. 

Zdarzył się niestety przykry incydent. Około godziny 20 od strony Wielkiej Poznańskej usłyszano huk a następnie krzyk. Młoda motocyklistka wyjeżdżając od strony placu zahaczyła o samochód. Jej pojazd przeleciał wzdłuż ulicy i prawie uderzył w grupkę uczestników zabawy. Ona sama wylądowała na jezdni, brzuchem do dołu. Pierwszy przy poszkodowanej znalazł się strażnik miejski  Dariusz Ignasiak. Sprawdził czy motocyklistka jest przytomna i uspokajał ją do przybycia karetki. Kobieta leżała na wznak bez ruchu. Szybko przyjechali ratownicy, którzy założyli kołnierz usztywniający i zawieźli kobietę do szpitala w Obornikach. 

Powoli atmosfera, którą wywołał wypadek, zanikała a widzowie przygotowywali się do głównej atrakcji – koncertu Małgorzaty Ostrowskiej. Rozpoczął się on po zachodzie słońca. 

Relacjonujemy Dni Rogoźna od lat, ale takich tłumów, jak na koncercie Ostrowskiej, jeszcze chyba nie było. Tysiące rogoźnian wypełniło cały plac Marcinkowskiego. 

Artystka rozpoczęła od jednego ze swoich największych przebojów, „Droga Pani z TV”. Z każdym utworem zwiększała tempo piosenek, chcąc zapewne rozruszać Rogoźno. Wreszcie jej się to udało i część widzów pod sceną zaczęła tańczyć. 

Koncert był bardzo udany a niewielkim mankamentem był fakt, że gwiazda niekiedy znikała ze sceny pozostawiając jedynie grających muzyków. Na zakończenie burmistrz podarował Ostrowskiej herb Rogoźna i złożył gratulacje. Okazja była wyjątkowa, ponieważ gwiazda świętowała w ten dzień urodziny. Dodatkowo koncert w Rogoźnie był jej jubileuszowym, 500 w karierze. Zebrani na placu zareagowali na tą wieść oklaskami a Dąbrowska za prezent podziękowała dużym uśmiechem.

Następny dzień minął w równie dobrej atmosferze, co dwa poprzednie. W XV majowym biegu ulicznym prawie setka dzieci ścigała się wokoło placu Marcinkowskiego. Przy dopingu rodziców i bliskich dzieci dały z siebie wszytko, za co zostały nagrodzone słodyczami. Zwycięzcami zostali miedzy innymi Aleksandra Betka, Mateusz Redak, Katarzyna Pierwoła, Paweł Jaśkowiak, Weronika Piechowiak, Mateusz Tauragiński, Patrycja Neumann, Jan Fryska, Julia Burzyńska, Róża Cilsdorf i Mikołaj Golak.

Pogoda była idealna, a wszytko zapięte na przysłowiowy ostatni guzik. Porządku  pilnowała straż miejska, ale również wynajęta ochrona, która nie wpuszczała osób postronnych pod scenę. Dobra zabawa zakończyła się wraz z koncertem zespołu Redlin, który był ostatnim występującym na tegorocznych Dniach Rogoźna.

Podobne artykuły