Azorek coraz drożej

OBORNIKI. Po niemal dwóch latach rządów obecnego burmistrza można bez trudu porównać jego wydatki z wydatkami poprzedniczki. Co by nie rzec, są one bezzasadnie wyższe. Dla przykładu warto zauważyć, że pod koniec rządów ekipy Anny Rydzewskiej schronisko Azorek kosztowało podatników 211 tysięcy złotych a pieniądze pochodziły gównie z wpływów od innych gmin przesyłających swe psy do Obornik.

W ubiegłym roku kosztowało ono już 358 tysięcy złotych i to nie licząc mediów oraz płacy kierowniczki i części pracowników przez pierwszy kwartał minionego roku. 

Martwi nie tylko nieuzasadniona rozrzutność obecnie rządzących, ale zachodzi także poważna obawa, że w roku bieżącym koszt ten będzie jeszcze większy. Jeżeli jednocześnie słyszy się, że brakuje pieniędzy dla dzieci czy na pomoc społeczną, to trzeba sobie zadać pytanie, czy aby ktoś nie pomylił priorytetów.

Podobne artykuły