Spartaczona inwestycja

GMINA OBORNIKI. Po naszym artykule "Gołaszyńska bez zachwytów", na temat przebudowy drogi powiatowej od Obornik do Świerkówek, otrzymaliśmy wiele listów, telefonów i maili. Nasi czytelnicy uważają, że pominęliśmy wiele miejsc wartych krytyki. Jak na wielomilionową i bodajże największa inwestycję drogową w powiecie, nazbierało się jej ponad miarę. 

Pan Tadeusz napisał: czytam artykuł i myślę sobie, że to bardzo łagodne określenie tego, co zostało zrobione na odcinku Oborniki-Gołaszyn-Maniewo-Świerkówki. Ta inwestycja nie tylko nie jest skończona, ale to co zostało zrobione, to jest spartaczone. Proponuje przejechać cały odcinek objętej dotacją z UE inwestycji. Droga nie została wyremontowana i pokryta na całej długości dywanikiem asfaltowym a o wzmocnieniu podbudowy można tylko pomarzyć. Jadąc z Gołaszyna w kierunku Maniewa brakuje kilkuset metrów asfaltu na jednej stronie (w kierunku Gołaszyna) jezdni do skrzyżowania z drogą, do Gołębowa. Od tego skrzyżowania jadąc dalej do Maniewa, tylko w okolicach cmentarza i na zakręcie za szkołą, wstawiono kilka łat. Cały odcinek ma pas w kierunku Maniewa pozałamywany od strony pobocza i długo nie będziemy musieli czekać na pojawienie się dziur. Dalej w kierunku Świerkówek nie jest lepiej, ponieważ dywanik asfaltowy jest tak cienki, że już musiał być łatany na odcinku od krzyża w Maniewie w kierunku Świerkówek. Jeśli uznać, że ta inwestycja została zakończona, to chyba dobrze by było zainteresować nadzór a może od razu prokuraturę.

Jakkolwiek ciężkie są słowa mieszkańca i naszego czytelnika, trudno się jest im dziwić. Wystarczy przyjechać „wyremontowany” odcinek, by mieć obraz tego, na co wydano kilka milionów. 

Podobne artykuły