Majówka z rybką w tle

OBORNIKI. Tegoroczną majówkę rozpoczynała w Obornikach Biesiada Rybna. Sama nazwa mogła mylić, bo ryb to tam wiele nie było, choć stał kociołek z rybną zupą a przy stoisku sklepu rybnego dwie miłe panienki serwowały bez większego powodzenia roladki rybne i kawałki śledzia w śmietanie. 

Nazwą bardziej adekwatną do imprezy byłaby Biesiada Piwna, bo złocisty napój cieszył się znacznie większym powodzeniem niż pozostałe atrakcje. Do tych ostatnich należała scena muzyczna, na której produkowały się bardzo miłe dla ucha Obornicka Orkiestra Dęta pod batutą Krzysztofa Warguły, Brass Band oraz Grupa Trzymająca Ster z szantami. Pan Kogut wystawił swe rzeźby a malarz amator obrazy o tematyce wodnej.

Był też rybak malowany na dykcie, służący jako tło do fotografii, parę zdjęć rzeki, motorówki i kilka kajaków oraz trzy baseniki z żywymi rybami, które po złapaniu można było sobie zabrać do domu. Udało się to wspaniale pani Katarzynie, która jednym szybkim ruchem złapała gołą dłonią całkiem dorodnego karpia. 

Cześć imprezy odbywała się na ulicy Nadrzecznej a część na płycie Rynku. Tam było już mniej udanie, a jedyną atrakcją był tańczący ku uciesze zebranych pijaczek oraz nieskładnie pląsające dzieci z grupy tanecznej.

Upalna pogoda mogła być atutem imprezy i choć wydawać by się mogło, że ściągnie ona prawdziwe tłumy, to miedzy godzinami 16 a 19 nie było więcej niż 200, 300 osób. Na 20 tysięczne miasto to frekwencja znikoma.

Szkoda, bo organizatorzy zadali sobie wiele trudu. Widać rybka w Obornikach przyjmuje się kiepsko.

Dla tych, którzy nie przybyli nad Wartę i na Rynek zarejestrowaliśmy kolka fragmentów i będzie je można obejrzeć w okienku TV na stronie www.oborniki.com.pl.

Podobne artykuły