Czy musi dojść do tragedii?

OBORNIKI. Niedawno pisaliśmy o wypadkach na skrzyżowaniu ulic Kalinowej z Wybudowaniem. Mógł się do niech przyczynić brak sygnalizacji świetlnej. – Wystarczy uruchomić detektor, za który gmina zapłaciła 60 tys. złotych oraz światła sygnalizacji, by zadbać o życie i zdrowie ludzkie – gromił radny Bogdan Bukowski. 

Wiele osób pyta, jak można było formalnie odebrać nieukończoną drogę. Kierownik Mączyński tłumaczył, że nie ma tam podłączenia do prądu. Obiecał dwa miesiące temu: w tym tygodniu spotkam się z wykonawcą. Minęło wiele czasu w bezruchu, aż w ubiegłym tygodniu doszło tam do kolejnego wypadku. 

Czy musi dojść do tragedii na tym skrzyżowaniu? – pytają nasi respondenci zdenerwowaniu bezczynnością władz Obornik.  Bogdan Bukowski dodaje: droga ma niemal rok i wciąż nie została dokończona. Gdy budowaliśmy ulicę Armii Poznań, detektory i światła działały jeszcze przed odbiorem drogi. To dowód na to, że można wykonać inwestycje porządnie i z troską o przyszłych użytkowników. 

Podobne artykuły