Oszukani w klubie

ROGOŹNO. Na Ziemi Obornickiej występowały już gwiazdy dużego formatu. Mezo, Golec uOrkiestra, Kombi, Norbi, Kasia Kowalska to kilka przykładów. Nigdy jednak na estradach w Obornikach czy Rogoźnie nie występowała gwiazda światowej sławy. Miało to się zmienić podczas koncertu Michel s Telo na otwarciu nowego rogozińskiego klubu Heaven. 

Brazylijski artysta, który podbił swoją piosenką "Ai se eu te pego!" całą Europę, miał wystąpić w małym, mogącym pomieścić zaledwie 400 osób klubie. Taka informacja wywołała sceptycyzm mieszkańców Rogoźna. Zainteresowała nawet urząd miasta, skąd zadzwoniono do właścicieli sieci klubów Heaven. Urząd poinformowano telefonicznie, że koncert się odbędzie a nawet pochwalono się kosztami. Koncert światowej klasy wokalisty miał kosztować zaledwie 4 tys. euro czyli ok. 16 tys. zł. 

8 kwietnia, gdy do koncertu zostało kilka godzin, właściciel klubu poformował:  agencja menadżerska odpowiadająca za karierę brazylijskiej gwiazdy nie potwierdziła obecności swojego klienta. 

Zanim jednak to nastąpiło w pomieszczeniu klubu zgromadziło się ponad 300 osób. Każda za wstęp zapłaciła 10 zł. W środku zamiast gwiazdy czekały na nich jedynie telebimy z zarejestrowanymi występami piosenkarza. 

Klienci klubu padli ofiarą wielkiego oszustwa, skuszeni reklamami w radiu i plakatami koncertu rozwieszonymi nie tylko w Rogoźnie, ale również w Poznaniu.  – Czy to nie śmieszne, że Brazylijczyk miałby wystąpić w małym Rogoźnie, a nie np. w Lesznie, Zielonej Górze? Czy właścicielowi nie jest wstyd wywieszać kartkę, że powodów technicznych? – komentuje rogoźnianka, która padła ofiarą oszustwa. – To jeszcze jest mało! Do klubu wpuszczano młodzież w wieku 15-16 lat i sprzedawano alkohol. A w wejściu siedzi dwóch potężnych panów, którzy mają wzbudzić strach imprezowiczów. Dodam jeszcze, że wygląd łazienek to przegięcie po całości. Już przy wejściu było widać wylewającą się wodę z męskiej ubikacji.Kolejna sprawa to brak klimatyzacji. Ponoć są jakieś wiatraki, które nie były uruchomione z różnych przyczyn. Więc pytam się, gdzie reszta ludzi ma oddychać jak 3/4 imprezowiczów paliła w środku!? Podobno jest zakaz? Już po kilku godzinach ludzie wychodzili prawdopodobnie pijani, zaczęły się popychanki, wyzwiska itp. Trzeba też dodać, że ubikacją dla panów był mur OSP Rogoźno. 

Następnego dnia klub zniknął, ponieważ właściciel wynajął budynek jedynie na dwa dni.

Podobne artykuły